Sport.pl

Beef Master Budowlani walczą o halę z ŁKS. Ważniejsza młodzież czy ekstraklasa?

Siatkarki Beef Master Budowlanych Łódź muszą walczyć nie tylko w Orlen Lidze, ale także o miejsce do treningów.
Najwyżej sklasyfikowana łódzka drużyna (piąte miejsce w tabeli) gra i trenuje w Atlas Arenie. Z tym drugim jest jednak problem, bo w hali organizowanych jest wiele imprez. A to sprawia, że siatkarki muszą korzystać z innych łódzkich obiektów. Wcześniej była to hala Parkowa, a niedawno przy al. Unii.

Pojawił się jednak problem, ponieważ obiekt został zamknięty. Koszykarki i siatkarki ŁKS-u przeniosły się do starej hali przy ul. ks. Skorupki. Tam też mają trenować Budowlane, co doprowadziło do konfliktu. - W ubiegłym tygodniu prezes Budowlanych dzwonił do mnie z prośbą o udostępnienie hali na dwa treningi. Zgodziłem się, więc nasze zajęcia przenieśliśmy lub odwołaliśmy - opowiada Bartosz Wencław z ŁKS-u. - Na kolejną zmianę nie chciałem się jednak zgodzić. Prezes Marcin Chudzik zagrał poniżej pasa, ponieważ w sprawę włączył urząd miasta. Po telefonie jednego z dyrektorów ulegliśmy. Ostatecznie nasze dzieci nie będą miały treningu, bo muszą ustąpić miejsca seniorkom Budowlanych.

Prezes Chudzik sprawę przedstawia inaczej. - Nie było żadnego problemu z halą - tłumaczy. - Już tydzień temu uzgodniliśmy z trenerem ŁKS-u Krzysztofem Świtą, że potrzebujemy tej sali. Udostępnił nam ją bez problemów, ponieważ w tym samym czasie miał turniej czy zajęcia w innej hali. A w pomoc dla Budowlanych nie zaangażował się urząd miasta, ale dyrektor MOSiR-u. Jesteśmy profesjonalną drużyną z ekstraklasy, musimy trenować dwa razy dziennie, dlatego chyba przysługuje nam priorytet. Nie chcemy działać administracyjnie, tylko normalnie się porozumieć - apeluje. Według niego podobne problemy mają Atom Trefl Sopot czy Impel Wrocław. W tych miastach nie ma jednak kłopotu ze znalezieniem innej sali.

Siatkarki Budowlanych w tym roku jeszcze tylko raz będą ćwiczyć w Atlas Arenie, a w przyszły piątek zmierzą się w niej z Naftą Piła (w poniedziałek zagrają we Wrocławiu). - Być może uda nam się zorganizować drugie zajęcia, ale nic pewnego - mówi Chudzik.

Przedstawiciele obu klubów umówili się na spotkanie z władzami MOSiR-u. Miało do niego dojść w piątek, jednak zostało odwołane przez ŁKS.

Więcej o:
Komentarze (2)
Beef Master Budowlani walczą o halę z ŁKS. Ważniejsza młodzież czy ekstraklasa?
Zaloguj się
  • 19wrw08

    Oceniono 20 razy 10

    Panie Nowocień, o halę proszę pytać kolegów z redakcji sportowej. Ich zdaniem w Łodzi nie potrzeba budować nowej hali przy al. Unii. Skutecznie obrzydzili miastu budowę tego obiektu.
    A właśnie ten nowy obiekt rozwiązywałby problemy przez pana opisane.

  • kopana2

    Oceniono 13 razy 7

    Ciekawe skąd Budowlani będą brać zawodniczki, jak już zostanie zlikwidowane szkolenie we wszystkich innych klubach. Nie słyszałem, by pan Chudzik zajmował się juniorkami w swoim klubie. To co robią w Łodzi Budowlani w siatkówce i Orzeł w żużlu to czyste pasożytnictwo i wyłudzanie publicznych pieniędzy na wątpliwej jakości pseudozawodowców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX