Sport.pl

Szpital w drużynie Beef Master Budowlanych. Została jedna zdrowa środkowa

Beef Master Budowlanych prześladuje plaga kontuzji. Przed bardzo ważnym meczem z Dąbrową Górniczą aż trzy siatkarki są wyłączone z treningów. Trener liczy, że dwie zdążą się wykurować.
Niedługo w Budowlanych trudno będzie o zawodniczkę, która w tym sezonie nie miała żadnego urazu. Na początku rozgrywek z powodu kontuzji kolana nie mogła grać Sylwia Pycia, najbardziej doświadczona środkowa. Następnie ze składu wypadła przyjmująca Dorota Ściurka, narzekająca na ból łydki. Podobny uraz przydarzył się kolejnej środkowej Aleksandrze Sikorskiej. Młoda zawodniczka wróciła do zajęć i... przerwała je z powodu pęknięcia kości strzałkowej.

Pycia i Ściurka wróciły do pełnej dyspozycji, lecz Sikorska wciąż chodzi w specjalnym bucie ortopedycznym. - Może nie zagrać już do końca sezonu, bo po rehabilitacji musi przecież odbudować formę - mówi trener Adam Grabowski.

Przed niedawnym spotkaniem z Legionovią na ból pleców skarżyła się Anita Kwiatkowska. Ostatecznie wyszła na boisko i przyczyniła się do wygranej. - Z jej plecami wszystko jest już w porządku - ucina Grabowski.

Przed niedzielnym spotkaniem z Atomem Treflem Sopot (0:3) problemy z biodrem miała Agata Durajczyk. W roli libero zastąpiła ją Martyna Grajber. - Agatę cały czas boli to biodro. Mam jednak nadzieję, że będzie gotowa na kolejny mecz - podkreśla szkoleniowiec.

Jakby tych kłopotów było mało, w meczu z Naftą Piła (0:3) w Pucharze Polski staw skokowy skręciła środkowa Olga Tracz. Tak więc w drużynie została tylko jedna środkowa - Pycia. Tymczasem w poniedziałek Budowlane grają z Tauronem Dąbrowa Górnicza, a stawką może być piąte miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej Orlen Ligi. - Porażka eliminuje nas z walki o wyższe miejsca - uważa trener. - Nasi fizjoterapeuci zrobią wszystko, by postawić Olgę na nogi. Niestety dwóm środkowym trudno jest wytrzymać trudy całego sezonu i stąd coraz częstsze kontuzje.

Więcej o: