Sport.pl

Budowlani Łódź po rundzie zasadniczej: mogła być czwórka

Siatkarki Beef Master Budowlanych Łódź zakończyły rozgrywki rundy zasadniczej Orlen Ligi porażką 2:3 z Muszynianką. Do play-off przystąpią więc z ósmego miejsca.
Najważniejszym celem drużyny było miejsce w czołowej ósemce, by nie walczyć o utrzymanie w ekstraklasie. Udało się to osiągnąć bez większych kłopotów, ale jeszcze kilkanaście dni temu była szansa na piątą pozycję. Budowlane w rundzie zasadniczej potrafiły ograć m.in. Muszyniankę czy MKS Dąbrowa Górnicza, ale kilka punktów straciły niemal na własne życzenie.

Jedną z przyczyn wahań formy były prześladujące łódzki zespół kontuzje. Tylko trzy siatkarki - Magdalena Śliwa, Martyna Grajber oraz Noris Cabrera - nie musiały pauzować z powodu urazów. Na przeciwnym biegunie jest zdolna środkowa Aleksandra Sikorska, która od początku rozgrywek nie mogła pomóc koleżankom. - Trudno więc gra się przez tyle czasu tylko z dwoma środkowymi - podkreśla trener Adam Grabowski.

W pierwszej rundzie pucharowej łodzianki zmierzą się z Atomem Treflem Sopot. Oprócz Sikorskiej na pewno nie zagra Tabi Love, lecząca skręcony staw skokowy.

Zanim jednak łodzianki zmierzą się z aktualnymi jeszcze mistrzyniami Polski, czeka je rewanżowy mecz Pucharu Polski z Naftą Piła (we wtorek o godz. 18 w Atlas Arenie). Po porażce 0:3 o awans do ćwierćfinału rozgrywek będzie trudno.

Więcej o: