Sport.pl

Krzyształowicz wciąż trenerem Budowlanych. Ale z cenną pomocą Nawrockiego

Jacek Nawrocki oficjalnie został trenerem koordynatorem w drużynie Budowlanych Łódź. Pierwszym szkoleniowcem łodzianek pozostanie 27-letni Błażej Krzyształowicz.
SIATKÓWKA. Po zwolnieniu Adama Grabowskiego zarząd Budowlanych szukał nowego trenera, a tymczasowo funkcję pełnił 27-letni Krzyształowicz. Kandydatami byli m.in. Mirosław Zawieracz, Swietłana Ilić i Nawrocki. Ostatecznie w Łodzi pracował będzie ten ostatni, ale nie jako pierwszy szkoleniowiec. Jako koordynator będzie pomagał Krzyształowiczowi.

- Zdajemy sobie sprawę, że jest to nietypowa sytuacja. Jednak mając możliwość zatrudnienia tak wybitnego trenera, nie zastanawiałem się długo. Jestem przekonany, że ta koncepcja się sprawdzi. Mam nadzieję, że szybko zaczniemy marsz w górę tabeli - zapowiada Marcin Chudzik, prezes Budowlanych. Przypomnijmy, że po ośmiu kolejkach drużyna zajmuje siódme miejsce w tabeli, co jest wynikiem znacznie poniżej oczekiwań.

Krzyształowicz podkreśla, że jest gotowy podjąć wyzwanie jako pierwszy trener. - Taka była decyzja prezesa. Uznał, że mam odpowiedni pomysł na tę drużynę, więc podjąłem rękawicę - tłumaczy Krzyształowicz, który w poprzednim sezonie był statystykiem. Następnie został asystentem Grabowskiego. - To dla mnie taki przyspieszony kurs dorastania - uśmiecha się. - Nie planowałem tego ani nie oczekiwałem, że obejmę taką funkcję. Będę musiał sobie poradzić.

Przypomnijmy, że nowy szkoleniowiec ma już za sobą dwa mecze ligowe. W pierwszym Budowlani sprawili niespodziankę, zdobywając punkt w Atlas Arenie z niepokonanym dotąd Chemikiem Police, zaś w ubiegłym tygodniu przegrali we Wrocławiu z Impelem 1:3.

Nawrocki we wtorek był już na zajęciach łódzkiej drużyny. Przypomnijmy: to jeden z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w kraju. Tyle że dotychczas pracował z mężczyznami. Prowadzona przez niego PGE Skra Bełchatów dwa razy była mistrzem Polski, a raz wicemistrzem. Dwa razy zostawała w Katarze klubowym wicemistrzem świata, a raz zdobyła brązowy medal. W 2012 r. był o krok od wygrania Ligi Mistrzów, lecz w finale jego zespół uległ 2:3 Zenitowi Kazań, choć miał piłkę meczową.

Obecnie pracuje w spalskim SMS, a także prowadzi reprezentację Polski juniorów. Zdobył z nią we wrześniu wicemistrzostwo Europy, po 18 latach przerwy. W przyszłym roku czekają go w mistrzostwa świata. - Pomogę Budowlanym, jak tylko będę mógł. Pierwszym trenerem dalej będzie Błażej Krzyształowicz, a ja mam zamiar tylko mu pomagać. Moim zdaniem siłą tej drużyny powinno być wykorzystanie kilku doświadczonych zawodniczek - powiedział "Wyborczej" Nawrocki.

Co na to Krzyształowicz? - To zbyt świeży temat, by mówić o tym, jak podzielimy między siebie obowiązki. To dla nas nowa sprawa. Na pierwszych zajęciach będziemy chcieli znaleźć ze sobą wspólny język. Następnie porozumiemy się co do naszej pracy - stwierdził.

Po wolnym weekendzie Budowlane wróciły już do pracy. Najbliższy mecz czeka je w poniedziałek z Atomem Treflem Sopot. - Mamy pełen komfort pracy. Dziewczyny są zdrowe, więc nie mamy na co narzekać - kończy szkoleniowiec.

Więcej o: