Sport.pl

Budowlani Łódź. Idealna drużyna na odbicie się po dotkliwej porażce

Siatkarki Budowlanych zanotowały szóstą porażkę w sezonie Orlen Ligi. Tym razem podopieczne Błażeja Krzyształowicza dały się ograć MKS-owi Dąbrowa Górnicza, a była to kolejna drużyna, która dzięki łodziankom polepszyła swoje humory po porażce
SIATKÓWKA. Trwa zła passa Budowlanych. Po dziesięciu kolejkach łodzianki zajmują dopiero siódme miejsce z dorobkiem zaledwie dziesięciu punktów. A dodajmy, że w pierwszych sześciu kolejkach łodzianki grały z teoretycznie słabszymi od siebie drużynami. Po niepowodzeniach zarząd klubu postanowił zwolnić trenera Adama Grabowskiego. Nowym szkoleniowcem został jego asystent Błażej Krzyształowicz, a pomaga mu trener-koordynator Jacek Nawrocki.

Pod wodzą nowego sztabu łódzkie siatkarki rozegrały już cztery mecze, ale już nie ze słabeuszami, ale elitą polskiej siatkówki. Najlepszy występ łodzianki zanotowały w pierwszym ze spotkań - z Chemikiem Police, choć przegrały 2:3. W kolejnych meczach Budowlane już w gorszym stylu przegrały z Impelem Wrocław (1:3) i Atomem Trefl Sopot (0:3). W sobotę siatkarki z Łodzi spotkały się z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Po pierwszym wygranym secie wydawało się, że pójdą za ciosem. Niestety w trzech kolejnych lepsze okazały się rywalki. Gdyby podopieczne Krzyształowicza wygrały trzeciego seta, który został rozstrzygnięty na przewagi, spotkanie mogło ułożyć się inaczej. - I dlatego czuję dużą sportową złość - mówi Krzyształowicz. - Mogliśmy pokusić się o wygraną lub ewentualnie jeden punkt. Szkoda, że nie dowieźliśmy do końca przewagi, którą mieliśmy w końcówce trzeciego seta. Nie powinniśmy przegrać tej partii.

Po porażce w trzecim secie Budowlane pogubiły się już na boisku. W czwartej partii gładko przegrały 16:25. - Nerwowa przegrana końcówka trzeciego seta chyba zadecydowała o przebiegu kolejnej odsłony, bo straciłyśmy koncentrację i głowę - skwitowała Magdalena Śliwa, kapitan Budowlanych.

Najlepiej w Budowlanych tradycyjnie zagrały Sanja Popović (18 "oczek") oraz libero Valerie Courtois.

Co ciekawe, MKS to kolejny rywal Budowlanych, który odbija się na łodziankach po porażce we wcześniejszym meczu. Tak było w przypadku Impelu (porażka w europejskich pucharach), Atomu Trefl i właśnie Dąbrowy (obie drużyny przegrały z Muszynianką Muszyna). Być może w końcu to Budowlane przełamią się w kolejnym meczu, który 14 grudnia odbędzie się w Atlas Arenie. Aluprof Bielsko-Biała, czyli przyszły rywal łodzianek, w ostatniej kolejce Muszyniankę pokonał...

MKS Dąbrowa Górnicza - Budowlani Łódź 3:1

Sety: 18:25, 25:20, 27:25, 25:16

MKS: Cemberci, Sobolska, Mancuso, Kaliszuk, Dziękiewicz, Staniucha-Szczurek, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Konieczna, Łukaszewska.

Budowlani: Kajzer, Sieczka, Polańska, Popović, Skrzypkowska, Pycia, Courtois (libero) oraz Grajber, Sikorska, Ściurka, Śliwa.

Więcej o: