Budowlani Łódź stracili wielką szansę na efektowne zwycięstwo

Siatkarki Budowlanych Łódź przez proste błędy nie wykorzystały trzech meczboli, a w konsekwencji przegrały 2:3 z Aluprofowi Bielsko-Biała.
Jak nie teraz, to... dopiero w rundzie rewanżowej. Wzmocniona przed sezonem drużyna Budowlanych na półmetku nie ma ani jednej wygranej premiowanej trzema punktami, a więc 3:0 lub 3:1. Cztery razy siatkarki cieszyły się po zakończeniu gry, ale za każdym razem był to wynik 3:2. Radość nie była pełna, bowiem rywalki były teoretycznie dużo słabsze. Z tymi silniejszymi udało się zdobyć tylko dwa punkty za porażki 2:3 z Chemikiem Police oraz Aluprofem Bielsko-Biała. O ile jednak ten pierwszy wynik trzeba traktować jak pozytywną niespodziankę, o tyle w niedzielę łodzianki straciły szansę na efektowne zakończenie pierwszej rundy.

O niepowodzeniu zadecydowała końcówka czwartego seta, kiedy gospodynie prowadziły 21:18. Pozwoliły się jednak dogonić z powodu prostych błędów, przede wszystkim w rozegraniu. Magdalena Śliwa niepotrzebnie starała się posyłać do swoich koleżanek szybkie piłki, podczas gdy Ewelina Sieczka i Sanja Popović z tych lecących wolniej, ale wyżej były bardzo skuteczne.

Budowlane miały też trzy meczbole, jednak nie potrafiły żadnego wykorzystać. Szkoda, bo dotychczas były drużyną lepszą. Wyjątkiem była druga partia, w której w jednym ustawieniu nie radziły sobie z zagrywkami Heike Beier. Bielszczanki wywalczyły sobie przewagę, której nie oddały do końca.

Za to w trzecim secie łódzka drużyna znów zagrała niemal koncertowo. Świetnie serwowała Natalia Skrzypkowska, a jej koleżanki były lepsze w każdym elemencie. W ataku miały aż 57-procentową skuteczność, dołożyły do tego bardzo dobrą grę w obronie. W kontrach Budowlane spisywały się znakomicie, kończyły niemal połowę z ponad 60 okazji. Ich przeciwniczki podbiły prawie tyle samo piłek, jednak tylko jedna czwarta przyniosła im punkty.

Tradycyjnie już łódzkie siatkarki przyjmowały gorzej od przeciwniczek, ale przyczyną porażki były proste pomyłki w najważniejszych momentach. A to popsuły zagrywkę, jak Gabriela Polańska w końcówce czwartej partii, a to po nieprecyzyjnym rozegraniu musiały tylko przebijać piłkę.

W tie-breaku łodzianki pokazały charakter, odrobiły aż pięciopunktową stratę. Aluprof był w wielkich opałach, bo nie zdołał wykorzystać żadnego z trzech meczboli. W ostatniej akcji Budowlani mieli piłkę po swojej stronie. Niestety, Skrzypkowska zaryzykowała mocny atak i trafiła w taśmę. Szkoda...

Budowlane na półmetku zajmują siódme miejsce, ale do wyprzedzającego je MKS Dąbrowa Górnicza tracą aż osiem punktów. W niedzielę o godz. 17 zmierzą się w Atlas Arenie z Muszynianką.

Budowlani Łódź - Aluprof Bielsko-Biała 2:3

Sety: 25:21, 18:25, 25:12, 27:29, 13:15.

Budowlani: Śliwa 3, Skrzypkowska 12, Pycia 12, Popović 18, Sieczka 22, Polańska 15, Courtois (libero) oraz Grajber 3, Ściurka, Kajzer, Sikorska 4.

Aluprof: Muhlsteinova 2, Beier 15, Trojan 9, Bamber-Laskowska 15, Strózik 5, Lis 11, Wojtowicz (libero) oraz Horka 14, Piśla, Pelc.