Budowlani rozpoczynają drugą rundę: "Chcemy w końcu się przełamać"

Siatkarki Budowlanych zaczynają rundę rewanżową Orlen Ligi meczem z zajmującą drugie miejsce w tabeli Muszynianką. Nie są faworytkami, ale stać je na zwycięstwo.
Siatkarki Budowlanych w tym sezonie mają najmocniejszy skład w historii, jednak zawodzą. Mimo to osiągają wyniki poniżej oczekiwań. Choć z meczu na mecz skuteczniejsze są Sanja Popović czy Ewelina Sieczka, ostatnio brakuje jednak lepszego rozegrania. Odpowiedzialne za to są Magdalena Śliwa i Emilia Kajzer. Pierwsza jest bardzo doświadczona, jednak niepotrzebnie komplikuje grę. Z kolei młoda Emilia Kajzer wciąż się uczy.

W konsekwencji Budowlane zamiast znaleźć się w czołowej czwórce, zajmują dopiero siódme miejsce. Ani razu nie wygrały za trzy punkty. Do przekonujących zwycięstw brakuje im jednak niewiele. Nawet z teoretycznie silniejszymi rywalami grają jak równe z równymi. - Nie potrafimy postawić kropki nad i - mówi Ewelina Sieczka, przyjmująca Budowlanych. - Wystarczy przypomnieć ostatni mecz z Aluprofem Bielsko-Biała. Potrafimy wysoko wygrać trzeciego seta, by przegrać kolejne. To tak wygląda, jakby odłączyło nas od zasilania.

W niedzielę w Atlas Arenie podopieczne Błażeja Krzyształowicza zagrają z Muszynianką. Przed laty był to najlepszy polski klub, jednak ostatnio nie prezentował się najlepiej. Drugie miejsce na zakończenie pierwszej rundy Orlen Ligi jest jednak zaskoczeniem, bo za zespołem z Muszyny są Atom Trefl Sopot czy Impel Wrocław. - Nasze rywalki zachował skład z poprzedniego sezonu, co jest dużym atutem - podkreśla Sieczka. - Grają stabilnie i mimo zawirowań zachowują wysokie miejsce w tabeli. Wszystko dzięki równej grze, której nam brakuje. Muszynianka nie zajmuje pozycji wicelidera Orlen Ligi przypadkowo. W pierwszym meczu, który przegrałyśmy 1:3, pokonała nas przede wszystkim zagrywką. Teraz jest jednak nowa runda i nowe wyzwania, dlatego chcemy wygrać, odbudować się i nareszcie prezentować dobrą siatkówkę. Stać nas na to - deklaruje.

Budowlani nie mogą również narzekać na brak zainteresowania ze strony sponsorów. W tym tygodniu klub podpisał nową umowę z firmą Mosty Łódź. Co ciekawe, współpraca między obiema stronami trwa już siedem lat. - Bardzo się cieszę, że współpraca pomiędzy Mostami Łódź a naszym klubem układa się tak dobrze i po raz kolejny promocja poprzez nasze siatkarki występujące w Orlen Lidze znalazła uznanie w oczach zarządu firmy. My ze swojej strony chcielibyśmy w następnym roku nawiązać do największych osiągnięć, jakie wspólnie zdobyliśmy, czyli awansu do ekstraklasy w 2009 roku i następnie Pucharu Polski - mówi prezes Budowlanych Marcin Chudzik.

Początek niedzielnego meczu w Atlas Arenie o godz. 17. Bilety kosztują 10 i 15 zł.