Jedenasty tie-break Budowlanych w sezonie. Łodzianki z piekła do nieba

Siatkarki Budowlanych w poniedziałek w Atlas Arenie rozegrały jedenasty tie-break w tym sezonie. Mimo faktu, że przegrywały z MKS Dąbrowa Górnicza 0:2, zdołały przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść
Wynik poniedziałkowego meczu w Atlas Arenie nic nie wniesie, jeśli chodzi o pozycję Budowlanych w tabeli Orlen Ligi, i chyba łodzianki za bardzo wzięły to sobie do serca. W pierwszym secie były ewidentnie rozkojarzone, często nadziewały się na blok rywalek, atakowały w aut. Tak naprawdę dobrych momentów w wykonaniu gospodyń było niewiele. Dąbrowianki szybko zyskały przewagę, podbijając ataki m.in. Sanji Popović czy Eweliny Sieczki i skutecznie grając z kontry. Budowlane dopiero w końcówce zanotowały mały zryw, jednak porażka 15:25 mówi sama za siebie.

Wydawało się, że Budowlane obudziły się w drugim secie, bo po dwóch punktowych blokach objęły pierwsze prowadzenie w meczu (10:8). Z piłki na piłkę rozkręcały się też Sieczka i Popović. Łodzianki lepiej zagrywały, dzięki czemu prowadziły już 16:13. Niestety, dąbrowianki znów zaczęły grać lepiej blokiem i w polu serwisowym. Zagrywek nie odebrały Dorota Ściurka i Valerie Courtois i znów zrobiło się nieciekawie. Budowlani byli blisko wyrównania, jednak drugiego seta również wygrały przyjezdne (23:25).

W trzeciej partii wciąż brakowało pewnego i dokładnego rozegrania Magdaleny Śliwy. Pełni swojego ataku przy takich piłkach nie mogła wykorzystać przede wszystkim najwyższa na boisku Gabriela Polańska. Kolejne próby w aut spowodowały, że Budowlane przegrywały już 11:14, jednak przy zagrywce Sieczki zdołały wyrównać. Po nerwowej grze w końcówce już o krok od wygranej 3:0 były dąbrowianki, jednak z dobrej strony pokazała się Sylwia Pycia. Środkowa Budowlanych najpierw wbiła siatkarskiego gwoździa na jednej z kontr, a następnie skutecznie zablokowała. Seta skończyły nie zawodniczki MKS, lecz Popović, która obiła blok rywalek.

Czwarty set był najbardziej wyrównany, jednak wciąż brakowało oparcia w dobrym rozegraniu. Raz po raz każda z drużyn wychodziła na prowadzenie, choć w drużynie Budowlanych można wyróżnić jak zwykle niezawodną Pycię. Wyjątkowo nieskuteczna była za to Polańska, która była albo blokowana, albo jej ataki były podbijane przez rywalki. To, że Budowlani zawsze mogą liczyć na Pycię, zawodniczka potwierdziła w ścisłej końcówce. Najpierw zablokowała rywalkę, a w kolejnych dwóch akcjach znacznie przyczyniła się do zdobycia punktów. Jakby tego było mało, zakończyła seta dobrym atakiem ze środka.

Pycia została także jedną z bohaterek jedenastego tie-breaka granego w tym sezonie przez Budowlane. W końcówce zanotowała dwa świetne bloki, dzięki czemu Budowlane wyszły na trzypunktowe prowadzenie (12:9). Następnie w aut zaatakowały rywalki, a Śliwa zaserwowała asa. Mecz zakończyły dąbrowianki, ale... autowym atakiem. Budowlani wygrali więc 3:2, a MVP meczu została oczywiście Pycia.

W ostatniej kolejce Orlen Ligi łodzianki zagrają na wyjeździe z Aluprofem Bielsko-Biała.

Budowlani Łódź - MKS Dąbrowa Górnicza 3:2

Sety: 15:25, 23:25, 26:24, 25:23, 15:12

Budowlani: Śliwa, Ściurka, Polańska, Popović, Sieczka, Pycia, Courtois (libero) oraz Skrzypkowska, Kajzer, Pacak, Sikorska

MKS: Cemberci, Kaliszuk, Sobolska, Konieczna, Mancuso, Dziękiewicz, Strasz (libero)