Budowlane w reprezentacji. Trzy trudne tygodnie Gabrieli Polańskiej poza domem

Gabriela Polańska, Ewelina Sieczka i Ewelina Tobiasz z Budowlanych zostały powołane do reprezentacji Polski na turnieje World Grand Prix. Czeka je blisko trzytygodniowy wyjazd do Ameryki Południowej
W tym sezonie reprezentacyjnym w kadrze aż roi się od siatkarek Budowlanych. W niedawno zakończonych Igrzyskach Europejskich, w których nasze zawodniczki pod wodzą łódzkiego duetu Jacek Nawrocki - Błażej Krzyształowicz wywalczyły srebrny medal, mocnym punktem Polek była środkowa Sylwia Pycia. Z kolei Gabriela Polańska, Ewelina Sieczka, Ewelina Tobiasz i Aleksandra Sikorska (jeszcze w poprzednim sezonie grała w Budowlanych) pojechały na zgrupowanie do Szczyrku, gdzie przygotowywały się do wyjazdu na World Grand Prix. Gdyby tego było mało, do kadry B załapały się Tobiasz, Sikorska, Julia Twardowska, Martyna Grajber, Aleksandra Gromadowska i eksłodzianka Joanna Pacak. Fizjoterapeutą kadrowym jest zaś Dawid Koc.

Po sukcesie w Baku przyszedł czas na rywalizację w World Grand Prix. Polki we wtorek wyjechały w długą podróż na dwa turnieje w Portoryko, a następnie w Argentynie. Dla Polańskiej i Sieczki będzie to powrót do reprezentacji po kilku latach nieobecności. - Powrót do kadry to ogromny zaszczyt i naprawdę miłe uczucie. Cieszę się, że moja postawa w czasie sezonu została doceniona przez trenerów, tym bardziej że wracałam po rocznej przerwie spowodowanej ciążą - mówi Polańska, która po sezonie ligowym przeszła zabieg i rehabilitację kolana. - Ze zdrowiem wszystko jest już w najlepszym porządku. Doktor Marcin Domżalski zrobił kawał dobrej roboty. Rehabilitacja przebiegła szybko i bezboleśnie.

Od czasu narodzin małego Kubusia środkowa Budowlanych spędza z nim niemal każdą chwilę. Dlatego nie ukrywa, że mimo wakacji, czasu spędzonego z rodziną jest jej zawsze mało, tym bardziej że Polki najbliższe trzy tygodnie spędzą poza krajem. - Nawet nie miałam czasu stęsknić się za graniem, bo przerwa nie była bardzo długa - mówi Polańska. - Przeraża mnie tak długi czas, jaki mam spędzić bez Kubusia. Jeszcze nie wyjechałam [rozmawialiśmy w poniedziałek wieczorem], a już tęsknię. To będzie dla mnie bardzo trudny czas, ale Kubuś będzie pod dobrą opieką. Zostaje z tatą [Łukaszem Polańskim, siatkarzem AZS Częstochowa], chwilę będzie u dziadków w Warszawie i chwilę w Rzeszowie. Łukasz bardzo dobrze potrafi się nim zająć. Mieli już okazję się wykazać i świetnie sobie poradzili.

W dwóch turniejach (3-5 lipca oraz 10-12 lipca) Polki zmierzą się z Argentyną, Bułgarią, Portoryko, Kanadą i Holandią. - Podróż do Ameryki Południowej będzie długa i męcząca, ale damy sobie radę. Odległość jest bez znaczenia - mówi Polańska. - W każdym z turniejów zagramy trzy mecze z dnia na dzień, ale jesteśmy silne i z tym też sobie poradzimy. Na przygotowania miałyśmy tylko dziesięć dni w Szczyrku, ale myślę, że zostały w pełni wykorzystane i pokażemy się z najlepszej możliwej strony. Stać nas na awans.

Przygotowania do sezonu ligowego Budowlane rozpoczną zaś tradycyjnie 1 sierpnia.