Budowlani Łódź rozbili Legionovię na inaugurację Orlen Ligi

Niespełna półtorej godziny trwał mecz Legionovii z Budowlanymi Łódź w pierwszej kolejce Orlen Ligi. Łodzianki zagrały znakomicie
W poprzednim sezonie Legionovia zdobyła z Budowlanymi więcej punktów niż mistrz Polski Chemik Police, wyprzedziła też łodzianki w tabeli. Dlatego prezes Marcin Chudzik przed inauguracyjnym spotkaniem był zdenerwowany. - Nie myślę o celach na koniec, ale o pierwszym meczu - mówił. Wśród gospodyń były też dwie siatkarki, które latem przeniosły się do Legionowa: Emilia Szubert (dawniej Kajzer) i Joanna Pacak. Obie były w Łodzi rezerwowymi, a teraz wyszły na boisko w podstawowym składzie.

W Budowlanych niespodzianek nie było, Jacek Pasiński posłał na boisko wszystko, co miał najlepsze: z pozyskanymi latem Pavlą Vincourovą, Heike Beier, Daianą Muresan. Uzupełnieniem były reprezentantki Polski: Sylwia Pycia, Gabriela Polańska i Ewelina Brzezińska, znana dotychczas jako Sieczka. To naprawdę silna drużyna, która szybko pokazała rywalkom, że muszą zapomnieć o poprzednich rozgrywkach. Trener Ettore Guidetti pierwszy czas musiał wziąć już przy wyniku 3:6, a drugi, gdy jego drużyna - po skutecznym bloku Polańskiej - przegrywała 5:11.

Niewiele to pomogło, bo łodzianki grały świetnie, zaczynając od świetnych zagrywek, a kończąc na bloku i obronie. Zawodniczki z Legionowa miały ogromne problemy z przebiciem się na drugą stronę. Drużyna Budowlanych bardzo dobrze przyjmowała, zaś w ataku Vincourova z łatwością gubiła blok, a jej koleżanki zdobywały punkty. To ważne, bo przecież Czeszka od niedawna ćwiczy z zespołem. Im dłużej trwał mecz, tym przychodziło im to łatwiej. Błyszczały zwłaszcza Beier i Polańska, która potwierdziła, że wśród polskich środkowych nie ma sobie równych w ataku. I jeszcze jedno, to już nie jest środkowa, której jedynym atutem jest wzrost. Coraz lepiej blokuje i... broni.

Przewaga gości była bardzo wyraźna. Być może za duża, bo na początku drugiego i trzeciego seta trener Pasiński musiał prosić o przerwę, bo rozluźnione jego podopieczne miały kłopoty. Większe w trzeciej partii, ponieważ Legionovia wygrywała już 8:3! To efekt bardzo dobrych serwów Malwiny Smarzek. Łodzianki szybko się jednak obudziły i po serii zagrywek Muresan odrobiły straty. A później pozostała tylko jedna niewiadoma, czyli ile punktów zdobędą gospodynie. Pogrążyła je młodziutka Magdalena Woźniczka, serwując tak, że przeciwniczki nie były w stanie precyzyjnie rozegrać piłki.

Na najlepszą zawodniczkę wybrano Beier, ale gdyby wyróżnienie trafiło do każdej z jej koleżanek, nie byłoby to błędem. Łódzką drużynę będzie można zobaczyć w Łodzi 23 października, kiedy podejmie Aluprof Bielsko-Biała.

SK Bank Legionovia - Budowlani 0:3

Sety: 13:25, 15:25, 18:25

Legionovia: Szubert, Paszek, Pacak. Smarzek, Grzelak, Chojnacka, Wysocka (libero) oraz Bociek, Gajewska, Połeć. Alagierska, Zaciek

Budowlani: Vincourova, Beier, Pycia, Muresan, Brzezińska, Polańska, Medyńska (libero) oraz Woźniczka, Twardowska