Sport.pl

Budowlani Łódź - Aluprof Bielsko-Biała. Zabawa w wygrywanie

- Siatkówka musi nas bawić, a wtedy będą wyniki - taką zasadę wyznaje trener Budowlanych Łódź, którzy w piątek zainaugurują sezon Orlen Ligi w Atlas Arenie
Łódzka drużyna znakomicie zaczęła sezon ligowy, gromiąc na wyjeździe Legionovię. Po pierwszej kolejce Budowlane były współliderkami, razem z Atomem Treflem Sopot. Spadły ze szczytu, ponieważ ich spotkanie z Pałacem w Bydgoszczy zostało przełożone na 28 października. Ale już w piątek czeka je kolejny mecz, pierwszy w tym sezonie w roli gospodyń, z Aluprofem Bielsko-Biała.

Kibice interesujący się kobiecą siatkówką wiedzą, że w tym roku liga podzieliła się na dwie grupy. Jeśli nie dojdzie do kataklizmu, Chemik Police, Atom Trefl i Impel Wrocław rozdzielą między sobą medale, bo ich budżety są kilka razy większe od pozostałych klubów. Dzięki temu stać je na gwiazdy nie tylko polskie, ale i zagraniczne. Pozostałym zespołom pozostanie rywalizacja o czwarte miejsce. Kandydują do niego Budowlani i Aluprof. Drużyna z Podbeskidzia w pierwszej kolejce przegrała 2:3 z Tauronem Dąbrowa Górnicza, choć gdyby nie pomyłka sędziego, mogła zwyciężyć 3:1.

Oba zespoły rozegrały dwa sparingi, zakończone wygranymi łodzianek. - Ale w lidze mecze są zupełnie inne - zastrzega Jacek Pasiński, trener Budowlanych. - Aluprof ma w składzie kilka bardzo dobrych siatkarek: Radosovą, która była oszczędzana w sparingach, Horkę, Bamber-Laskowską, Lis czy też rozgrywającą Castiglione. Czeka nas niełatwy mecz.

Po efektownym sukcesie z Legionovią nastroje w łódzkiej drużynie są bardzo dobre. - Nie chcę się chwalić, ale atmosfera jest świetna. Gdyby było inaczej, Ewelina Brzezińska nie wyszłaby na boisko mimo śmierci brata. A zagrała, i to znakomicie - podkreśla Pasiński. Budowlani zaimponowali w pierwszej kolejce walecznością. Mimo dużej przewagi zawodniczki niesamowicie walczyły w obronie. - Bo tak właśnie mamy grać. A przy tym bawić się siatkówką. Tak było w Legionowie i tak samo jest na treningach. Po każdym udanym zagraniu dziewczyny cieszą się jak podczas meczu.

W pierwszym meczu łodzianki świetnie zagrały w obronie, co wcześniej nie było silną stroną drużyny. Po atakach rywala piłki podbijała nawet Gabriela Polańska, która - przypomnijmy - ma 200 cm wzrostu. - Gabrysia jest w świetnej dyspozycji, a poza tym wreszcie ma obok siebie rozgrywającą, która wystawia jest bardzo szybkie piłki - opowiada szkoleniowiec. - A wracając do obrony, to ona, a także skuteczne kontry nakręcają naszą grę. Nasza dewiza to walka o każdą piłkę, bez żadnego odpuszczania - twierdzi Pasiński.

Na najlepszą zawodniczkę meczu z Legionovią wybrano Heike Beier. Reprezentantka Niemiec trafiła do Budowlanych przed sezonem właśnie z Aluprofu. I już pokazała, że będzie wielkim wzmocnieniem. Pasiński: - To profesjonalistka, która całe życie podporządkowała siatkówce. Wszyscy powinni brać z niej przykład.

Spotkanie rozpocznie się w piątek o godz. 18 w Atlas Arenie.

Więcej o: