Sport.pl

Julia Twardowska poprowadziła Budowlanych do ważnej wygranej

W pierwszej rundzie Budowlani Łódź rozegrali jeden słaby mecz, z PTPS w Pile. W rewanżu pokazali jednak siłę, a świetnie zagrała Julia Twardowska
W Budowlanych wszyscy byli zgodni: pierwsza runda była udana z jednym wyjątkiem: wyjazdowej porażki 1:3 w Pile. Rewanż wcale nie był formalnością, bo rywal to rewelacja sezonu, a łódzka drużyna wciąż nie może grać w najsilniejszym składzie. Co prawda do składu wróciła Sylwia Pycia, ale wciąż brakuje Daiany Muresan.

Brak rumuńskiej atakującej jest dużą stratą, bo to najskuteczniejsza zawodniczka w zespole, a poza tym świetna w bloku. Zastępująca ją 20-letnia Julia Twardowska dotychczas grała co najwyżej przeciętnie. A że potencjał ma wielki, świadczy powołanie do reprezentacji. Bo przyszłość siatkówki należy właśnie do takich zawodniczek: wysokich i potrafiących uderzać z wielką siłą. Tego brakowało Polsce w ostatnich turniejach. Jako że kilka kadrowiczek kończy karierę, przyszłość powinna należeć m.in. do Twardowskiej, która w niedzielę w Atlas Arenie zagrała świetnie. Zbijała 24 razy, zdobywając 10 punktów. Co jednak ważne, tylko raz się pomyliła i raz dała się zablokować. A im dłużej trwało spotkanie, tym Pavla Vincourova miała większe zaufanie do swojej młodej koleżanki, zasłużenie uhonorowanej nagrodą dla MVP meczu. Bo oprócz skuteczności w ataku mierząca 187 cm wzrostu siatkarka miała cztery punktowe bloki.

Doskonała gra Twardowskiej miała wielkie znaczenie, bo przez dwa sety słabą skuteczność miały lewoskrzydłowe: Heike Beier i Martyna Grajber. Odpowiedzialność za wynik spoczywała więc na Twardowskiej i Gabrieli Polańskiej, która zaczęła spotkanie doskonale, z dziewięciu prób w pierwszym secie zdobywając siedem punktów.

PTPS to niewygodny przeciwnik, dobrze broniący, grający szybko i sprytnie, czym nadrabia braki fizyczne. No i ma Anitę Kwiatkowską, najskuteczniejszą zawodniczkę w Lidze. Wystarczyło kilka słabszych chwil łodzianek, by w drugim secie gra się wyrównała. Wtedy jednak klasę pokazała Beier, której nie wychodziły mocne zbicia (aż cztery błędy), dlatego zaczęła zdobywać punkty sposobem. Dołożyła też asa, co zupełnie złamało przeciwniczki, które w trzecim secie już tylko bezradnie patrzyły, jak Budowlane powiększają przewagę, grając z rozmachem i fantazją.

Kolejny raz świetnie wypadła libero Dorota Medyńska, znakomita w obronie, zaś Vincourova znakomicie wykorzystywała najsilniejsze strony swojej drużyny.

<b>Budowlani - PTPS Piła 3:0 </b>

Sety: 25:18, 25:21, 25:13

Budowlani: Vincourova 3, Beier 14, Pycia 6, Twardowska 13, Grajber 7, Polańska 11, Medyńska (libero) oraz Tobiasz, Woźniczka,

PTPS: Wilk 3, Babicz 5, Skorupa 4, Kwiatkowska 8, Sobczak 3, Leggs 8, Pauliukouskaya (libero) oraz Urban 3, Konieczna 1

W tabeli Orlen Ligi Budowlani zajmują piąte miejsce, ale do trzeciego MKS Dąbrowa Górnicza tracą tylko dwa punkty. 8 lutego o godz. 18 zmierzą się w Atlas Arenie z Developresem Rzeszów.

Więcej o: