Trener Budowlanych: "Chemik Police obrzydził nam grę w siatkówkę"

Siatkarki Budowlanych Łódź przegrały z Chemikiem Police 0:3. Mistrzynie Polski zagrały o wiele lepiej od podopiecznych Jacka Pasińskiego
Sylwia Pycia, kapitan Budowlanych, potwierdza, że gospodynie powiesiły poprzeczkę bardzo wysoko. - Chemik zagrał bardzo spokojnie, skutecznie i dobrze - mówi środkowa. - Nie byłyśmy w stanie się przeciwstawić rywalkom ani popsuć im odrobiny krwi. Za słabo przyjmowałyśmy, a nasza zagrywka nie robiła rywalkom żadnej krzywdy. To przełożyło się na problemy w ataku i skończyło się naszą szybką porażką w trzech setach.

Pasiński z kolei podkreśla, że Chemik to lepsza i doświadczona drużyna, ale... - Chcieliśmy jednak nawiązać walkę, a tego nie było - rozkłada ręce szkoleniowiec. - Policzanki zagrały jedno z lepszych spotkań w tym sezonie, jakie widziałem. Grały pewnie w przyjęciu i ataku. Rzadko kiedy w damskiej siatkówce procent ataku wszystkich zawodniczek wynosi 50 proc, a Chemik zanotował w tym elemencie 54 proc. Gospodynie taką pewnością obrzydzały nam grę w siatkówkę. Niemniej momentami graliśmy dobrze, ale często raził brak skuteczności w ataku. Takie jest życie, nie załamujemy się, będziemy pracować i walczyć dalej.

W niedzielę łodzianki zagrają u siebie z Atomem Trefl Sopot.