Gabriela Polańska nie pomoże reprezentacji Polski

Reprezentacja Polski siatkarek we wrześniu będzie walczyć o prawo gry w mistrzostwach Europy. Niestety, nie pomoże jej w tym Gabriela Polańska, jednak z najlepszych środkowych Orlen Ligi.
Siatkarki Budowlanych przygotowują się do sezonu ligowego, który rozpocznie się w połowie października. Wśród ćwiczących brakuje czterech kadrowiczek: Julii Twardowskiej, Martyny Grajber, Pavli Vincourovej i Kai Grobelnej. Dwie ostatnie są na zgrupowaniach kadry Czech i Belgii. Do polskiej reprezentacji, która ćwiczy w Szczyrku, miała być powołana także Polańska.

Najwyższa środkowa Orlen Ligi (200 cm wzrostu) ma jednak pecha, bowiem przed ważnymi imprezami ma problemy ze zdrowiem. Tak było podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy, a wiosną, na początku przygotowań do cyklu Grand Prix, doznała kontuzji kolana. Uraz był poważny, bowiem Polańska uszkodziła łąkotkę i więzadła. Konieczna była operacja, którą przeprowadził prof. Marcin Domżalski. Jacek Nawrocki, selekcjoner reprezentacji, miał nadzieję, że łódzka siatkarka zdąży się wyleczyć do początku sierpnia, kiedy kadra zaczęła zgrupowanie w Szczyrku. - Cały czas monitorujemy stan jej zdrowia - mówił.

Polańska zaczęła treningi z Budowlanymi, jednak wciąż nie może skakać. - Ćwiczy normalnie, bardzo ciężko, tak jak inne nasze siatkarki. O grze nie ma jednak mowy - informuje Marcin Chudzik, prezes łódzkiego klubu. Według niego rekonwalescencja potrwa przynajmniej do połowy września, a wtedy reprezentacja ma w planach pierwszy turniej eliminacyjny. - Będziemy zadowoleni, jeśli zdąży się wyleczyć przed rozpoczęciem Orlen Ligi - dodaje.

O tym, jak ważna jest Polańska dla Budowlanych, pokazują statystyki. W poprzednim sezonie średnio zdobywała 11 punktów w meczu, atakując ze skutecznością blisko 50 proc. Miała 78 bloków, a jej rekord to osiem w spotkaniu z Aluprofem Bielsko-Biała. W kadrze reprezentanta Polski w Pucharze CEV są jeszcze dwie środkowe: Sylwia Pycia i pozyskana latem Sylwia Pelc.

W składzie Budowlanych jest jeszcze jedno wolne miejsce, ponieważ Aleksandra Gromadowska definitywnie porzuciła siatkówkę halową na rzecz plażowej. Szefowie klubu szukają więc przyjmującej. Nie należy się spodziewać, że będzie to wielkie nazwisko, bowiem potrzebna jest zawodniczka numer cztery. A trudno byłoby znaleźć na rynku kogoś lepszego od Twardowskiej, Grajber czy wreszcie Heike Beier.