Sport.pl

PGE GKS się oczyszcza. Rozwiązuje kontrakty z Jackiem P., Łukaszem S., i Grzegorzem F.!

Klub z Bełchatowa rozwiązuje kontrakty z obrońcą, bramkarzem i pomocnikiem. Wszyscy mają zarzuty za ustawianie meczów. Lodz.sport.pl ustalił, że wśród rekordzistów jest Jacek P., kapitan drużyny.
34-letni Jacek P. pierwsze mecze w GKS rozegrał jesienią 2000 r. Największy sukces osiągnął siedem lat później, zdobywając wicemistrzostwo Polski.

I właśnie jemu - według informacji potwierdzonych we wrocławskiej prokuraturze - z obecnych piłkarzy PGE GKS, przypisywanych jest najwięcej korupcyjnych działań. P. - w latach 2003-2005 - aż 27 razy miał się zrzucać na łapówki dla sędziów i obserwatorów PZPN. Pod tym względem należy do czołówki zawodników ówczesnej drużyny. Do lidera trochę mu jednak brakuje. Rekordzista ma na koncie przekupstwo w ponad 30 meczach. Prokuratura nie chce ujawnić jego nazwiska.

W podobnej sytuacji co P. jest Łukasz S. Wychowankowi klubu z Bełchatowa i jednemu z ulubieńców kibiców GKS, prokuratura zarzuca udział w ustawieniu 24 spotkań. Z obecnych zawodników PGE GKS najmniejszy udział w korupcji miał Grzegorz F. Być może dlatego, że podpisał kontrakt dopiero zimą 2005 r., czyli w ostatnim półroczu, kiedy w Bełchatowie kupowano mecze. F. czterokrotnie miał się zrzucać na sędziów i raz na obserwatora spotkania. Z tą trójką PGE GKS zamierza rozwiązać kontrakty. W poniedziałek zawodnicy zaczęli oddawać sprzęt do klubu.

- Kiedyś słyszałem plotkę, że w jednym z sezonów mogło dojść do ustawienia pięciu, góra sześciu meczów. Nikt się nie spodziewał, że ten proceder mógł być tak olbrzymi - mówi Michał Antczak, rzecznik prasowy PGE GKS. - Wszyscy jesteśmy bardzo zaskoczeni. Nie da się ukryć, że ostatni tydzień był dla naszego klubu bardzo trudny. Wszyscy gracze złożyli wyjaśnienia prezesowi. Nie wiem, co dokładnie powiedzieli, ale myślę, że byli szczerzy i grali w otwarte karty. Od razu zostali odsunięci od zespołu i jest to tylko kwestia czasu, kiedy poinformujemy o rozwiązaniu umów z tymi piłkarzami - dodaje.

Dlaczego tak późno PGE GKS wziął się za wyrzucanie piłkarzy, którym już tydzień temu zostały postawione zarzuty? - Pamiętajmy, że to nie byli przypadkowi zawodnicy dla naszego klubu. Oni tworzyli historię GKS. Zależało nam, żeby wszystko dokładnie sprawdzić na ich temat - tłumaczy Antczak.

Oprócz trzech zawodników z zarzutami, z PGE GKS rozstają się także Marek P., który siedem lat temu był drugim trenerem za kadencji Mariusza K. P. ostatnio prowadził treningi z młodymi bramkarzami. Zostanie też rozwiązana umowa o pracę z Jackiem Berensztajnem, byłym piłkarzem zespołu z Bełchatowa, który dwa lata usłyszał zarzut za ustawienie meczu za czasów gry w RKS Radomsko. - Aby nie było już żadnych wątpliwości, że w naszym klubie pracuje osoba, która ma chociaż cień podejrzeń korupcyjnych - podkreśla rzecznik.

W gronie byłych piłkarzy GKS, którym został postawiony zarzut jest także Radosław Matusiak (prosił o podawanie jego nazwiska), obecnie napastnik Widzewa. 30-letni były reprezentant Polski kilka dni temu wysłał do mediów oświadczenie, w którym nie przyznaje się do popełnienia przestępstwa. "W trakcie całej mojej piłkarskiej kariery nigdy nie wręczyłem ani nie obiecywałem żadnemu sędziemu, piłkarzowi, trenerowi, działaczowi oraz jakiejkolwiek innej osobie pieniędzy lub innej korzyści materialnej w celu ustalenia wyniku meczu" - czytamy w nim.

Prokuratura we Wrocławiu twierdzi jednak co innego... Według jej ustaleń Matusiak w czasie gry w GKS-ei aż 23 razy miał się zrzucać na sędziów i raz na łapówkę dla obserwatora meczu. Co ciekawe, Matusiak związał się z GKS w 2004 r., czyli według prokuratury wszystkie spotkania ustawiał w jednym sezonie. W rozgrywkach 2004/2005 rozegrał 33 mecze, a to oznacza, że tylko w dziesięciu nie doszło do korupcji. Strzelił wówczas dziesięć goli. Jego dalsze występy w Widzewie stoją pod znakiem zapytania.

https://bi.im-g.pl/im/4/11316/z11316044X,Radoslaw-Matusiak-z-Widzewa.jpg">

Więcej o:
Komentarze (14)
PGE GKS się oczyszcza. Rozwiązuje kontrakty z Jackiem P., Łukaszem S., i Grzegorzem F.!
Zaloguj się
  • z_uk

    Oceniono 21 razy 21

    Zrzucali sie na sedziow i obserwatorow... To ja sie pytam gdzie teraz sa ci sedziowie i obserwatorzy?

  • brolend21

    Oceniono 6 razy 4

    popek ty ZŁODZIEJU

  • rucki

    Oceniono 3 razy 3

    ciekawe, ile kuponów w zakładach bukmacherskich dzięki tym sprzedawczykom poszło w łeb nam, ucziwym kibicom... i kto nam zwróci kasę za bilety na ustawione mecze.

  • areq1971

    Oceniono 5 razy 3

    Za ten mecz z Cracovią i słynne 2:3 powinni wszystkich na zbity ryj wywalić...Tanevski sam odszedł,reszta złodziei została

  • laliga66

    Oceniono 7 razy 3

    GKS powinien zostać zdegradowany jak wcześniej Korona czy Zagłębie .Chyba że płacili drobnymi , no to wtedy drobna kara.

  • rucki

    Oceniono 3 razy 3

    a co z Łukaszem Gie z Wisełki Ka? czy postąpią z nim jak z Wojciechem eŁ? tamten wyleciał po 3 dniach od ujawnienia afery...

  • dr_avalanche

    Oceniono 6 razy 2

    To jest już nudne. Przecież wszyscy rozsądnie myślący nie mają dziś już żadnych wątpliwości - unurzani w to g... byli nieomal wszyscy bez wyjątku. Nawet te kluby, które do tej pory jeszcze nie wpadły, zwłaszcza nie te topowe, lecz przeciętne (sam jestem kibicem takiego klubu) też musiały mniej lub bardziej brać w tym udział. Dlatego ciągłe ganianie jakichś zawodników, którzy w tej zabawie byli pionkami nie ma już sensu. Ogłosić amnestię dla tych co się zrzucali, bo często zrzucać MUSIELI się wszyscy. Szukać tylko prowodyrów, tych co namawiali do ustawiania i tych co przekazywali pieniądze. No i wprowadzić dużo bardziej drastyczne kary na dziś - dla tych, którzy obecnie próbowaliby podobnych ustawek.

  • pilka45

    Oceniono 2 razy 0

    Niech oni nie karza tych chlopakow ,tam w klubie byli i moze sa rutyniarze w tych sprawach,przypomne sezon 95/96 to byl "rekord swiata" z sedziami i wynikami belchatowa. A teraz to chca zawalic na chlopakow-oni swieci ha.....ha.

  • onemescal

    Oceniono 9 razy -1

    Fajnie się bwaili. W dodatku cały tan klub doskonale bawi się od lat za państwowe pieniądze, bo przy frekwencji w okolicach 2000 trudno marzyć o czymkolwiek powyżej 2 ligi. Degradacja GKS to żadna strata do polskiej piłki, a i mieszkańcy Bełchatowa wolą oglądać sukcesy siatkarzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX