Łukasz Sapela z PGE GKS Bełchatów: - Żadnego meczu nie sprzedałem, ani nie kupiłem

Po 12 latach spędzonych w seniorskiej kadrze GKS Bełchatów Łukasz Sapela odchodzi z klubu. Przyczyną jest afera korupcyjna
Po ujawnieniu przez prokuraturę zarzutów wobec blisko 30 byłych i obecnych piłkarzy i trenerów, szefowie bełchatowskiego klubu postanowili rozwiązać kontrakty z trzema graczami, którzy wciąż występują w ich drużynie. Wśród nich jest Sapela. 30-letni bramkarz jest wychowankiem GKS. Śledczy z Wrocławia zarzucają mu współudział przy ustawieniu 24 spotkań. W wywiadzie dla portalu weszlo.com zawodnik nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że wtedy dopiero wchodził do zespołu i w żadnym z ustawionych pojedynków nie wystąpił. - W pierwszym sezonie [2003/2004] wystąpiłem raz w Pucharze Polski, w drugim - siedem, też w meczach pucharowych. Dla mnie to jest trochę śmieszne. Postawiono mi zarzuty, więc będę się bronił. Czuję, że ta sprawa szybko się nie zakończy. (...) Wtedy często organizowaliśmy zrzutki na prezenty, bo ktoś miał urodziny, na kwiaty dla trenera. Do tego jakieś imprezy, pożegnania, wkupne. Były takie sytuacje, nie będę zaprzeczał (...).

Sapela przyznaje, że zgodził się na rozwiązanie umowy. - Szkoda, że nie poczekają [działacze] do zakończenia sprawy czy prawomocnych wyroków. Boli mnie takie zachowanie. Że właśnie w takim momencie odsuwa się człowieka na boczny tor - podkreśla.

Więcej o: