Sport.pl

Dawid Nowak zarabia w GKS Bełchatów 70 tys. zł. Ale teraz odeszło PGE...

Po odejściu głównego sponsora klub z Bełchatowa nie wie, co zrobić z piłkarzem, któremu kontrakt gwarantuje 70 tys. zł miesięcznie. Tym bardziej że Dawid Nowak wciąż ma ważny kontrakt
W nowym sezonie Polska Grupa Energetyczna nie będzie już sponsorować GKS-u, a to oznacza ogromne kłopoty klubu z Bełchatowa. Na razie ma co prawda rezerwy finansowe i wystartuje w ekstraklasie, ale w tej chwili nie wiadomo, skąd wziąć pieniądze na rundę rewanżową.

Już teraz za to w GKS-ie nie wiedzą, co zrobić z Dawidem Nowakiem, najdroższym piłkarzem w klubie. - Nie ukrywamy, że kontrakt Dawida jest dla klubu dużym ciężarem. Nikt w zespole nie zarabia tyle co on - przyznaje Michał Antczak, rzecznik prasowy.

W obecnej sytuacji GKS-u nie stać na utrzymywanie tak drogiego zawodnika. Nowak jest co prawda jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie, ale z drugiej strony od czterech lat zmaga się z przeróżnymi kontuzjami. Teraz też od dwóch tygodni nie trenuje z zespołem z powodu urazu kolana. Wczorajszy sparing z Olimpią Grudziądz (3:2) w Bełchatowie oglądał z trybun. Nowak nie zagrał też w trzech poprzednich meczach kontrolnych.

Jest też inna wersja - Nowak nie gra w sparingach, by właśnie nie złapać kontuzji. GKS chce go bowiem wytransferować. Niedawno Nowakiem interesowała się Legia Warszawa, ale wygląda na to, że nic z tego nie wyjdzie. - Odpowiedzieliśmy Legii na jej zapytanie o Dawida. Klub z Warszawy zna nasze warunki. Od tamtej pory nie było jednak odzewu - mówi Antczak.

Wiadomo, że Legia nie ma zamiaru wykładać za piłkarza GKS nawet złotówki. W Warszawie postawili sprawę jasno i zapowiedzieli, że ośmiokrotnego reprezentanta Polski chętnie zatrudnią, ale tylko wtedy, jeśli przedtem rozwiąże kontrakt z GKS-em i przyjdzie do nich za darmo. Taki scenariusz jest jeszcze możliwy, bo jak wiadomo, bełchatowski klub zalega z płatnościami Nowakowi. Kontrakt z GKS-em kończy się piłkarzowi dopiero w czerwcu przyszłego roku.

Na razie jest pat, chociaż i Nowak chce odejść. Mówił o tym po zakończeniu sezonu, ale dodał również, że nie ma ofert. Zresztą 28-letni piłkarz ma pecha nie tylko do kontuzji, ale i do transferów. W przeszłości jedną nogą był już w Polonii Warszawa i Śląsku Wrocław, ale nic z tego nie wychodziło. - Dla Dawida to być może ostatnia szansa ma przejście do dużego klubu. Jeśli zostanie z nami na następną rundę, to też płakać pewnie nie będzie. My też nie, bo wiemy, że może sprawić nam jeszcze wiele radości. Musi jednak pamiętać, że przy tak wysokiej umowie, jaką ma, mogą pojawić się opóźnienia w kolejnych wypłatach - przyznaje rzecznik GKS-u.

Nowak ostatnio nie odbiera telefonów od dziennikarzy.

Więcej o:
Komentarze (9)
Dawid Nowak zarabia w GKS Bełchatów 70 tys. zł. Ale teraz odeszło PGE...
Zaloguj się
  • rafal.p23

    Oceniono 8 razy 8

    doskonały przykład przepłacanego zawodnika w naszej ekstraklasie, 70 tyś miesięcznie dla napastnika który w ciągu trzech lat strzelił dwadzieścia kilka bramek. Gdzie tu logika? Ale bogaty sponsor był to prezes miał to w dupie!

  • 4krzych1

    Oceniono 8 razy 8

    a kto to jest Kamil Nowak? jeśli jakiś gnojek piłkarski "zarabia" 70 000 zł miesięcznie, to dlaczego jakiś Polityczny Obszczymurek nie może "zarabiać" 110 000 zł miesięcznie, jak np PO-minister Grad...??? Tak w ogóle, to są dwa "słupy" bo tą swoją "zagrabioną" kasą muszą się jeszcze podzielić ze swoimi bossami... I tak to się kręci...

  • itsgettingcolder

    Oceniono 6 razy 6

    Niedługo polscy piłkarze będą zarabiali adekwatnie do swoich umiejętności, bo nikt nie chce już inwestować u nas w piłkę, a starzy sponsorzy się wycofują.

  • 2zbigk

    Oceniono 5 razy 3

    to kpina żeby za tak miernego zawodnika wykładać tyle kasy

  • ulanzalasem

    Oceniono 7 razy 3

    - klub idzie do mediów wywrzeć presję na zawodniku ?
    - klub sam mu zalega z płatnościami
    - klub sam podpisał z nim taki kontrakt
    - klub stracił sponsora, ale to raczej ze swojej winy, umowa się skończyła i liczyli na cud ? Przecież trzeba było szukać przez cały czas inwestora
    - kluby się tłumaczą tak jakby pracowali tam idioci. Jak np. nie zagramy sezon czy dwa w pucharach to jesteśmy zrujnowani (to o Lechu i tego co napisała gazeta), ale przecież zarobili na sprzedanych zawodnikach. Kto ustala budżet wg roku, w którym przychody są rekordowe, w którym wyjątkowo idzie bardzo dobrze ? Budżet i kontrakty, powinny być takie żeby dało się funkcjonować bez sukcesów w pucharach, czy zajęciu dobrego miejsca w lidze. Może i piłkarze zarabiają za dużo wg niektórych, ale sami sobie tych kontraktów nie ustalili, ktoś odpowiada za budżet, za kontrakty, za szkolenie, za akademie...Sorry, w Polsce nie ma akademii bo Bednarz powiedział, że Wisła nie ma 20 mln na akademię, Wisła i tak ma szczęście jeden właściciel przez tyle lat, ale 20 mln złotych w perspektywie 15 lat to nie jest dużo, a można by dodatkowo oszczędzić na sprowadzaniu zawodników i jeszcze nawet zarobić kogoś sprzedając..Ale widać, że w polskiej piłce nadal panuje bałagan i to nie tylko po stronie złego PZPNu, ale także właścicieli klubów - może nie byłoby problemu gdyby to nie mieszkańcy miast, samorząd czy rząd finansował budowę stadionów, wymianę drogiej murawy, czy dokładał do klubów, bardzo często pieniądze podatników są marnotrawione.

  • mentice

    Oceniono 3 razy 3

    Przeciez jak kontuzjowany to niezdolny do pracy, a jak niezdolny do pracy to na chorobowe. W normalnych krajach chorobowe to 80% zarobkow, ale do pewnego pulapu np. 6 tys zlotych. Reszta moze byc pokryta ale przez ubezpieczenie prywatne, jesli nowak takie ma.

  • rucki

    Oceniono 4 razy 0

    A Kamil KOSA Kosowski? ile kosi kasy? chyba też poszukać będzie musiał klubu...

  • czaromir

    Oceniono 9 razy -1

    A skąd jest ta drużyna GIEKAES Bełchatów?

    I kto to jest Dawid Nowak?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX