Łukasz Sapela, były bramkarz PGE GKS Bełchatów, o grze w Azerbejdżanie: "Grałem ze złamaną nogą"

Były bramkarz PGE GKS udzielił wywiadu portalowi weszlo.com. Opowiada w nim m.in. o życiu w Azerbejdżanie, gdzie gra od pół roku
30-letni Sapela jest wychowankiem klubu z Bełchatowa. Wiosną ubiegłego roku PGE GKS rozwiązał z nim kontrakt po tym, jak piłkarz usłyszał zarzuty korupcyjne. W lipcu Sapela podpisał kontrakt z azerskim Revanem Baku. Piłkarz szybko jednak doznał poważnej kontuzji i runda się dla niego skończyła. - W moim trzecim meczu, już w 20. minucie, mnie połamali. Ostatni obrońca mi się zdrzemnął, wybiegałem z bramki, a rywal zrobił niefortunny wślizg i mnie trafił. Noga zaczęła boleć, ale ja jestem zbyt ambitny facet, żeby z takimi rzeczami lecieć od razu do trenera - opowiada Sapela portalowi weszlo.com. - Dotrzymałem więc do przerwy, w międzyczasie wybroniłem jeszcze trzy setki, ale w szatni powiedziałem, że nie wiem, jak długo wytrzymam. Jeszcze na drugą połowę wychodziłem na boisko, ale zanim sędzia wznowił grę, to noga odmówiła posłuszeństwa. Trzy dni później wróciłem już do treningów ze złamaną nogą, wcale nie wiedząc, że ona jest złamana.

W kolejnym meczu Sapela już jednak nie wystąpił. - Trenerzy pytali mnie co chwila, czy będę gotowy na kolejne spotkanie, to odpowiadałem, że pewnie tak. Wyszedłem na przedmeczową rozgrzewkę i poczułem, że coś naprawdę jest nie tak. Stwierdziłem, że nie ma co robić z siebie bałwana, że nie ma sensu się kompromitować. Lepiej drużynie nie pomagać, niż jej przeszkadzać. Po meczu namówiłem więc klubowego lekarza, żebyśmy pojechali do szpitala. Spojrzałem na doktora i od razu wiedziałem, że jest źle. Kość strzałkowa złamana... Walnąłem pięścią w drzwi, aż się lekarz przestraszył, i zacząłem płakać. Cała ciężka praca, jaką wcześniej wykonałem, poszła na marne - mówi.

Piłkarz opowiada też o życiu w Azerbejdżanie. - Mówią, że trafiliśmy do Trzeciego Świata. A ja pytam - jaki to jest Trzeci Świat?! Tutaj żyje się normalnie. Są markety, wszystko. Przez kontuzję nie pojechałem w wiele miejsc, ale o Baku mogę powiedzieć, że niczego tu nie brakuje - zapewnia.

Cały wywiad w portalu weszlo.com.