Pierwsze nowe kontrakty w PGE GKS już są, mają być kolejne. "Naszym priorytetem jest..."

Klub z Bełchatowa podpisał pierwsze umowy z nowymi piłkarzami. W walce o utrzymanie pomogą mu Patryk Rachwał, Łukasz Grzeszczyk i Rafał Kosznik. Na tym transfery do PGE GKS raczej się jednak nie skończą.
Cała trójka na testach w PGE GKS przebywała od trzech tygodni. Do Bełchatowa przyjechali jako wolni zawodnicy, więc na początku można było się spodziewać, że wkrótce złożą podpis na kontrakcie. Tym bardziej że z ich postawy zadowolony był trener Kamil Kiereś. - Jestem po słowie ze szkoleniowcem i prezesem klubu. Niedługo pewnie będę już oficjalnie nowym piłkarzem GKS - mówił Rachwał na początku swojego pobytu w Bełchatowie.

Ale ani on, ani Grzeszczyk i Kosznik nie przypuszczali, że ich formalności aż tak się przeciągną. Wszystko z powodu pustej kasy klubu, w której brakowało pieniędzy na podpisanie kontraktów, nawet z tanimi graczami. Zniecierpliwieni zawodnicy chcieli już szukać nowych klubów, ale Kiereś przekonał ich, żeby jeszcze wstrzymali się z opuszczaniem Bełchatowa. - Musiałem wykazać dodatkową determinację, bo w pewnym momencie czułem, że sfinalizowanie umów z tymi piłkarzami zaczyna się oddalać - mówi szkoleniowiec.

Dla Rachwała to drugie podejście do bełchatowskiej drużyny. Wcześniej reprezentował jej barwy w latach 2007-2010. Kiedy zaczynał grę w PGE GKS, klub był świeżo upieczonym wicemistrzem Polski i grał w europejskich pucharach. Dziś z zaledwie sześcioma punktami zamyka tabelę ekstraklasy i jest głównym kandydatem do spadku. Rachwał, Grzeszczyk i Kosznik podpisali półroczne kontrakty z opcją przedłużenia na kolejny sezon. - Naszym priorytetem oczywiście jest walka o utrzymanie, ale jesteśmy też realistami i doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że ta misja może się też zakończyć niepowodzeniem. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby do tego nie doprowadzić. W przypadku jednak najgorszego, czyli spadku, to jestem gotów zostać w Bełchatowie i walczyć o powrót do elity - deklaruje Rachwał.

Wiele wskazuje na to, że to nie koniec wzmocnień PGE GKS. Na poniedziałkowym posiedzeniu rady nadzorczej sportowej spółki trener Kiereś usłyszał, że ma - co prawda mocno ograniczone, ale jednak - zielone światło na sprowadzenie bramkarza, środkowego obrońcy i napastnika. - Rzeczywiście wzmocnienie tych pozycji jest naszym transferowym priorytetem. Szczególnie potrzebujemy bramkarza. Wprawdzie musimy się opierać w mocno uszczuplonym budżecie, ale myślę, że uda nam się znaleźć odpowiednich zawodników - mówi Kiereś.

W najbliższy weekend piłkarze z Bełchatowa kończą pierwszy etap zimowych przygotowań. Według pierwotnych planów, układanych jeszcze przez trenera Michała Probierza we współpracy z Kieresiem, 2 lutego zespół miał wyjechać na obóz do Turcji. Z powodu problemów finansowych do inauguracji wiosennych rozgrywek bełchatowianie będą ćwiczyć na własnych obiektach.

Więcej o: