Bez wzmocnień w PGE GKS Bełchatów. Trener Kamil Kiereś podenerwowany

- Jest już połowa przygotowań, a zespół praktycznie nie został wzmocniony. Szefowie będą wymagać natychmiastowego awansu, ale na razie pod względem kadrowym nie wygląda to najlepiej - mówi jeden z piłkarzy PGE GKS Bełchatów.
Po siedmiu latach Dawid Nowak odszedł z bełchatowskiego klubu. W niedzielę umowy wygasły też Patrykowi Rachwałowi i Grzegorzowi Baranowi, ale we wtorek mają podpisać nowe. Obaj ustalili z klubem warunki i do załatwienia zostały tylko formalności.

W poniedziałek do drużyny nie dołączył żaden z nowych zawodników. Wciąż testowani są Adrian Paluchowski i Andreja Prokić. Trener Kiereś zrezygnował za to z Samuelsona Odunki z Radomiaka. Szkoleniowiec bełchatowian nadal nie ma pewności, jak będzie wyglądała drużyna w nadchodzącym sezonie. Na razie stracił trzech podstawowych zawodników: Emilijusa Zubasa, Łukasza Madeja i Seweryna Michalskiego. Na tym ostatnim PGE GKS zarobił ponad milion złotych. Wprowadzając go do pierwszego składu w rundzie wiosennej, Kiereś liczył, że w przypadku spadku to właśnie na 19-letnim wychowanku będzie mógł oprzeć obronę. Teraz musi szukać nowych młodzieżowców, czyli zawodników z rocznika 1994 i młodszych, spełniając tym samym regulamin pierwszej ligi.

Niewykluczone są kolejne odejścia. O wypożyczenie Mateusza i Michała Maków starał się Piast Gliwice, ale bełchatowianie odrzucili ofertę, która zdaniem szefów klubu była za niska.

Jedynym nowym piłkarzem, który już podpisał kontrakt, jest Michał Renusz z Bogdanki Łęczna. To martwi bełchatowskiego szkoleniowca. - Widać, że trener jest podenerwowany. Chciałby mieć jasną sytuację albo gwarancję, że nie straci już żadnego podstawowego zawodnika. Jest już połowa przygotowań, a zespół praktycznie nie został wzmocniony. Szefowie będą wymagać natychmiastowego awansu, ale na razie pod względem kadrowym nie wygląda to najlepiej - mówi jeden z piłkarzy.

W środę o godz. 16 piłkarze PGE GKS zagrają u siebie z Pogonią Siedlce. Spotkanie odbędzie się na boisku za halą widowiskowo-sportową. W weekend bełchatowianie będą tylko trenować, a w poniedziałek w Gutowie Małym zmierzą się z Termalicą Bruk Nieciecza.