W Bełchatowie GKS zagra z GKS-em. Przyjeżdża czterech byłych bełchatowian

W środę piłkarze GKS Bełchatów zmierzą się w I lidze ze swoim imiennikiem z Katowic. Dla czterech zawodników śląskiej drużyny pojedynek będzie miał szczególne znaczenie.
Najważniejsza informacja przed czwartą kolejką jest taka, że znacznie poprawiła się sytuacja kadrowa bełchatowskiego zespołu. Treningi wznowili kluczowi gracze, jakimi są Mateusz Mak i Patryk Rachwał. Wciąż jednak indywidualnie ćwiczą Krzysztof Michalak, Mateusz Szymorek i Kamil Wacławaczyk. W środowym spotkaniu trener Kamil Kiereś znowu będzie musiał na nowo ustawić ofensywę zespołu. W ostatnim wyjazdowym meczu z Chojniczanką kontuzji doznał 18-letni napastnik Patryk Rynkiewicz.

Środowy pojedynek z GKS Katowice zapowiada się bardzo atrakcyjnie. W zespole ze Śląska występuje aż czterech byłych piłkarzy drużyny z Bełchatowa: wychowanek Łukasz Budziłek, Grzegorz Fonfara, Bartłomiej Chwalibogowski i Tomasz Wróbel. Ten ostatni rundę wiosenną spędził w zespole Młodej Ekstraklasy GKS-u. 31-letni pomocnik w Bełchatowie występował od sezonu 2005/2006. W tym czasie rozegrał w sumie 203 mecze i strzelił 21 goli. Siedem lat temu zdobył wicemistrzostwo Polski.

W innych okolicznościach z klubem rozstał się Fonfara. W maju ubiegłego roku 30-letni obrońca był podejrzany o udział w korupcji w sezonie 2004/2005. Szefowie klubu z Bełchatowa pożegnali wtedy także dwóch innych podstawowych zawodników: Jacka Popka i Łukasza Sapelę.

W przypadku Budziłka przejście do Katowic wyszło zdecydowanie na plus. 22-letni bramkarz przeżywa chyba najlepszy okres w dotychczasowej karierze. W nowym klubie jest bardzo chwalony, a dziennikarze dziwią się, że GKS tak łatwo pozbył się swojego wychowanka. Prawda jest taka, że w GKS-ie Budziłek spisywał się bardzo przeciętnie. Nie potrafił wygrać rywalizacji z Łukaszem Sapelą oraz Adamem Stachowiakiem. Ostatnio pojawiła się informacja, że młodym bramkarzem zainteresowana jest nawet Catania. - Życzę Łukaszowi jak najlepiej. Czasami tak się kariera układa niektórym zawodnikom, że rozwijają skrzydła w innych drużynach - mówi Kiereś.

Katowiczanie są na fali, o czym świadczy wyeliminowanie z Pucharu Polski Podbeskidzia Bielsko-Biała (2:1). - To bardzo poukładany i doświadczony zespół. Na pewno czeka nas trudny pojedynek, a kibice mogą się nastawić na ciekawe widowisko - zapowiada szkoleniowiec bełchatowian.

Początek meczu o godz. 18. Transmisja w Orange Sport.

Więcej o: