Sport.pl

Lider w odwrocie. Trzecia porażka GKS Bełchatów

GKS Bełchatów po słabym występie przegrał w Płocku z Wisłą
Bełchatowski lider w tym sezonie lepiej spisuje się na wyjeździe niż na swoim stadionie. Dlatego w spotkaniu z Wisłą Płock był faworytem, bowiem gospodarze zajmują dopiero dziesiąte miejsce w tabeli. Patrząc jednak na ich skład, to powinni być wyżej, bowiem w kadrze mają wielu doświadczonych zawodników z ekstraklasową przeszłością.

Przeciwko GKS zagrało trzech jego byłych piłkarzy: Janusz Dziedzic, Paweł Magdoń i Krzysztof Janus. Ten ostatni w pierwszej połowie wyprowadził swój zespół na prowadzenie po indywidualnej akcji, w której mijał przeciwników z ogromną łatwością, a w Arkadiuszowi Malarzowi w interwencji przeszkodził jeszcze rykoszet od Pawła Baranowskiego.

Była to jedna z nielicznych akcji płocczan przed przerwą. Groźniejsi byli zawodnicy z Bełchatowa, ale bardzo dobrych szans nie wykorzystali Marcin Flis (po indywidualnej akcji) i dwaj stoperzy Baranowski i Maciej Wilusz. Wszyscy są obrońcami, co pokazuje słabszą dyspozycję graczy ofensywnych.

Dopiero w 58. min z dobrej strony pokazał się Mateusz Mak, ale w polu karnym wybił mu piłkę obrońca. W grze GKS-u brakowało agresji i determinacji. Przez blisko godzinę niewidoczni byli bracia Makowie, od których zależy skuteczność bełchatowskiej ofensywy. W 70. min znów blisko powodzenia był Baranowski, ale jego strzał głową świetnie obronił Seweryn Kiełpin. W ostatniej minucie stoperowi z Bełchatowa zabrakło szczęścia, ponieważ uderzona przez niego piłka zamiast wpaść do pustej bramki, trafiła w poprzeczkę.

GKS atakował coraz mocniej, narażając się na kontry. Po jednej z nich i fatalnym błędzie obrońców Marcin Krzywicki wyszedł sam na sam z Arkadiuszem Malarzem, na szczęście jednak kopnął obok słupka. Jeszcze bliżej podwyższenia wyniku był inny były bełchatowianin Dziedzic, ale nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką Marcina Flisa.

Ostatnią szansą na zdobycie przez lidera punktu miał w doliczonym czasie Adrian Basta, ale spudłował w doskonałej sytuacji.

Wisła Płock - GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Gole: Janus (13.)

Wisła: Kiełpin - Stefańczyk, Magdoń, Sielewski, Hiszpański - Janus, Góralski, Burkhardt (66. Wlazło), Kaczmarek (0. Grudzień) - Dziedzic, Krzywicki (77. Sekulski)

GKS: Malarz - Basta, Baranowski, Wilusz, Flis - Rachwał (70. Szymański), Baran - Mateusz Mak (87. Bartosiak), Wacławczyk Ż, Renusz (46. Prokić) - Michał Mak

Więcej o: