Kamil Kiereś po remisie PGE GKS Bełchatów z Flotą: "Sytuacja ze straconą bramką nie powinna się przydarzyć"

- Nie był to mecz klarownych sytuacji z naszej strony - mówi po remisie PGE GKS Bełchatów z Flotą Świnoujście trener gości Kamil Kiereś
W sobotę prowadzący w tabeli I ligi bełchatowianie zremisowali na wyjeździe z 16. Flotą 1:1. - Przyjechaliśmy tutaj z zamiarem zdobycia trzech punktów na gorącym terenie. Teraz musimy zaakceptować jeden - powiedział po meczu Kiereś, który zwrócił uwagę na dużą liczbę punktów zdobytą przez GKS na wyjeździe (13 w siedmiu spotkaniach). - Ale tak naprawdę każdy z tych wyjazdów był bardzo trudny. W żadnym nie dostaliśmy punktów za darmo, a przeciwnicy wysoko zawieszali poprzeczkę. I tutaj też nie było łatwo - stwierdził szkoleniowiec GKS.

I dodał: - Nie był to mecz klarownych sytuacji z naszej strony. Więcej mieliśmy ich po przerwie, a dobrą zmianę dał Michał Renusz. Szkoda, że prowadząc 1:0, zremisowaliśmy, ale - tak jak powiedziałem - musimy ten punkt zaakceptować.

Kiereś odniósł się także do sytuacji, po której GKS stracił prowadzenie. - Jeśli chodzi o straconą przez nas bramkę, to myślę, że to był moment, który nie powinien się przydarzyć. Po odbiorze piłki mieliśmy ją w środkowej strefie i dobrym podaniem mogliśmy zaskoczyć Flotę. Nastąpiło jednak złe podanie, Flota wykorzystała brak naszych zawodników w bocznej strefie i oskrzydliła akcję, zdobywając gola - analizował Kiereś. - Teraz myślimy o następnych spotkaniach. Mamy 28 punktów i musimy myśleć o zdobyciu kolejnych.

Więcej o: