PGE GKS Bełchatów. Maciej Wilusz o powołaniu do kadry: "Nie ma jeszcze czego świętować"

- Świętowania żadnego nie było, bo ani nie ma na to czasu, ani tak naprawdę nie ma jeszcze czego świętować - mówi Maciej Wilusz, obrońca pierwszoligowego PGE GKS Bełchatów, który został powołany do kadry Adama Nawałki na styczniowe sparingi z Norwegią i Mołdawią.
Na początku tygodnia Adam Nawałka powołał 26-osobową kadrę reprezentacji Polski na zgrupowanie zawodników z klubów polskiej ligi w Abu Zabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), które potrwa od 14 do 22 stycznia 2014 r. 18 stycznia biało-czerwoni zagrają towarzysko z Norwegią, a 20 stycznia z Mołdawią. Na liście nie brakuje debiutantów, jak chociażby Wojciecha Golli, Filipa Starzyńskiego czy Michała Masłowskiego. Wśród kadrowiczów znalazło się także dwóch graczy z pierwszej ligi: powołany już wcześniej Rafał Leszczyński, bramkarz Dolcanu Ząbki oraz Maciej Wilusz, 25-letni obrońca PGE GKS Bełchatów.

Rozmowa z Maciejem Wiluszem, obrońcą PGE GKS Bełchatów. - Telefony z gratulacjami zaczęły pojawiać się chwilę po ogłoszeniu powołań. Na pewno trochę ich było i oczywiście wszystkie one bardzo cieszą. Przede wszystkim cieszę się jednak, że zostałem doceniony przez selekcjonera. Mam nadzieję, że będę miał okazję pokazać mu swoje możliwości - mówi Łódź.sport.pl świeżo upieczony kadrowicz z Bełchatowa.

I dodaje: - Świętowania żadnego jednak nie było, bo ani nie ma na to czasu, ani tak naprawdę nie ma jeszcze czego świętować. Traktuję to jako szansę do pokazania się selekcjonerowi. Żeby moje pierwsze powołanie nie było zarazem ostatnim, a jednym z wielu. Z takim nastawieniem pojawię się na zgrupowaniu. Wszystko zależeć będzie jednak od tego, z jakiej strony pokażę się już w jego trakcie.

Więcej o: