Sport.pl

PGE GKS Bełchatów. Bracia Mak (raczej) zostają w klubie

Mimo wielu ofert dwaj najskuteczniejsi zawodnicy zostają w PGE GKS Bełchatów. Beniaminek zapowiada też kolejne transfery.
Po ostatnim meczu w I lidze bełchatowscy piłkarze dostali wolne. Już 23 czerwca powinni pojawić się na treningach. - Tak naprawdę to dwa tygodnie wolnego mają piłkarze - mówi Kamil Kiereś, trener PGE GKS. - Ja co prawda jestem w domu, lecz łączę odpoczynek z pracą. Cały czas jestem w kontakcie z prezesem. Do tego kończę kurs na licencję trenerską UEFA PRO, dlatego wiele czasu na relaks na razie nie mam. Na wakacje wyjadę dopiero w przyszłym tygodniu.

Najważniejszym zadaniem w przerwie między sezonami jest teraz wzmocnienie drużyny. W Bełchatowie zdają sobie sprawę, że bez pozyskania dobrych zawodników o utrzymanie będzie trudno. We wtorek potwierdzono transfer Błażeja Telichowskiego, który ma zastąpić w defensywie Macieja Wilusza. Reprezentant Polski znalazł bowiem zatrudnienie w Lechu Poznań. - Powoli dopinamy szczegóły jeśli chodzi o pozostałe transfery. Wydaje mi się, że w tym tygodniu oficjalnie ogłosimy kolejne nowe nazwiska - zapowiada Kiereś. - Jeśli chodzi o odejścia, to tak naprawdę poza Maćkiem Wiluszem nikt nie mówił o transferze do innego klubu.

Tutaj pojawia się temat braci Mateusza i Michała Maków, o odejściu których mówi się wiele, zresztą jak w każdym oknie transferowym. Podobno widziałyby ich u siebie Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Obaj mają jednak ważne kontrakty, dlatego najprawdopodobniej pozostaną w Bełchatowie, przynajmniej na najbliższą rundę. - Bracia Makowie deklarowali, że chcą grać w ekstraklasie w barwach PGE GKS, a wszelkie doniesienia o transferze, czy to do Lecha czy do Lechii, to jedynie spekulacje. My w klubie nic o tym oficjalnie nie słyszeliśmy. Wydaje mi się, że mogliby odejść tylko w przypadku bardzo lukratywnej oferty, a taka może nadejść jedynie z zagranicy - kończy trener.

Ile bliźniacy znaczą dla beniaminka pokazuje statystyka z poprzedniego sezonu. Obaj rozegrali po 33 mecze ligowe, Mateusz strzelił pięć goli, zaś Michał - 15.

Więcej o: