Sport.pl

PGE GKS. Kamil Kosowski: "Arkadiusz Piech, duży klub i duże miasto raczej nigdy się nie połączą"

- On najlepiej czuje się właśnie na takich piłkarskich peryferiach jak w Bełchatowie - mówi o Arkadiuszu Piechu Kamil Kosowski, były zawodnik PGE GKS.
W ostatniej kolejce GKS po siedmiu meczach bez wygranej pokonał Wisłę Kraków 3:1. Największym bohaterem bełchatowian był Piech, który zdobył dwie bramki. Wypożyczony z Legii Warszawa napastnik zalicza genialny początek rundy, bo w trzech pierwszych meczach zdobył aż cztery gole. - Arek pokazuje, że duże miasto, duży klub i Piech to rzeczy, które raczej nigdy się nie połączą. On najlepiej czuje się właśnie na takich piłkarskich peryferiach jak w Bełchatowie czy Lubinie. Arek miał szansę w Legii, ale tam okazje bramkowe marnował. Teraz przyjechał do Bełchatowa i do siatki wpada praktycznie wszystko, co kopnie. Może to jest więc właśnie miejsce na ziemi dla takich chłopaków? - mówi Łódź.sport.pl i "Wyborczej" Kosowski, który w przeszłości grał w GKS, a obecnie jest ekspertem telewizyjnym.

Kosowski jest zdania, że tak dobry początek Piecha nie sprawi, że ten poczuje się zbyt pewnie. Co więcej, wierzy, że 29-latek zdobędzie w tym sezonie jeszcze wiele bramek. - Obstawiam, że Arek skończy sezon z ponad dziesięcioma golami. Jakby popatrzeć na jego mecze w Legii, to te cztery bramki mógł zdobyć w dwóch meczach, ale pudłował. W Bełchatowie nie pudłuje i wydaje mi się, że będzie trafiał dalej - twierdzi były reprezentant Polski.

Cały wywiad z Kosowskim w środowej "Wyborczej".

Więcej o: