Sport.pl

Marek Zub trenerem PGE GKS Bełchatów. Dlaczego go wybrano? [SZCZEGÓŁY]

Marek Zub został w środę trenerem PGE GKS Bełchatów. Cel jest oczywisty: wyjście z kryzysu i utrzymanie w ekstraklasie.
Pięć punktów w 11 ostatnich meczach oraz porażki w pięciu z sześciu wiosennych spotkań - to bilans ostatnich dokonań drużyny z Bełchatowa. Za fatalne wyniki posadą zapłacił Kamil Kiereś. Kilka dni wcześniej prezes Konrad Piechocki deklarował, że ma pełne zaufanie do szkoleniowca, z którym jesienią przedłużono kontrakt.

Sytuacja szkoleniowca zmieniła się po ubiegłotygodniowej porażce z Pogonią Szczecin. Gorszy od przegranej był jednak jej styl. Gospodarze grali słabo, a mimo to zawodnicy GKS nie stworzyli sobie ani jednej dobrej okazji do strzelenia gola. Sami stracili aż trzy.

- Mogę wytłumaczyć zmianę prosto: to była wspólna decyzja trenera i zarządu klubu. Kamil Kiereś pokazał, że nie jest najemnikiem, ale człowiekiem, któremu zależy na GKS - tłumaczy Konrad Piechocki, prezes GKS.

Kiereś zostaje w GKS przynajmniej do końca sezonu. Co będzie później, okaże się latem. Jego współpracownicy będą dalej pracować w klubie.

Tak jak zapowiadaliśmy, bełchatowską drużynę przejął Zub. 48-letni trener wczoraj podpisał umowę z beniaminkiem i poprowadził pierwsze zajęcia.

Zub podąża podobną drogą co jego poprzednik, bo zanim został pierwszym szkoleniowcem GKS, wcześniej też był asystentem w tym klubie. W sezonie 2006/2007 pomagał Orestowi Lenczykowi osiągnąć największy sukces w historii GKS, jakim było wicemistrzostwo Polski. - To powinien być atut Marka Zuba, bo zna bełchatowskie środowisko - uważa Piechocki. - Zub ma opinię człowieka bardzo wyważonego, z dobrym warsztatem. Według mnie w zespole nie potrzeba było wielkiego wstrząsu. Nabrałem przekonania, że spojrzy inaczej na drużynę, jednocześnie niczego nie burząc. To ma być kontynuacja mentalna, a nowy trener może nam to zagwarantować.

Ostatnim klubem Zuba był Żalgiris Wilno, z którym rozstał się w grudniu. Podczas pracy na Litwie zdobył m.in. dwa tytuły mistrza, trzy krajowe puchary i jeden Superpuchar. W Polsce przypomniał się w 2013 roku, kiedy jego drużyna w eliminacjach Ligi Europy sensacyjnie wyeliminowała Lecha Poznań.

Tydzień przed odejściem z Żalgirisu został wybrany na szkoleniowca roku na Litwie. W Bełchatowie spotka się z Pawłem Komołowem, którego prowadził w zespole z Wilna. Przed wyjazdem na Litwę Zub pracował m.in. jako drugi trener Polonii Warszawa i krótko jako pierwszy w Widzewie.

Pierwszy mecz z Zubem na ławce GKS rozegra w przyszły weekend, gdy na własnym stadionie podejmie... Lecha. Przypomnijmy, że kryzys sprawił, że bełchatowski klub z czołówki znalazł się tuż nad strefą spadkową. Od przedostatniego w tabeli Ruchu Chorzów dzielą go tylko trzy punkty.

Więcej o:
Komentarze (1)
Marek Zub trenerem PGE GKS Bełchatów. Dlaczego go wybrano? [SZCZEGÓŁY]
Zaloguj się
  • costrzebazmienic

    Oceniono 2 razy 0

    Kurde, jak znów spadną, to ponownie będą winić o to Widzew (bo wiadomo że Zub to człowiek Cacka)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX