Łukasz Wroński z PGE GKS: "Musimy zrobić rachunek sumienia"

- Nasza gra obronna jest o wiele słabsza niż w rundzie jesiennej i ten element musimy poprawić - mówi Łukasz Wroński, pomocnik PGE GKS Bełchatów
Piłkarze PGE GKS od dwóch meczów grają pod wodzą nowego trenera, bowiem Kamila Kieresia zastąpił Marek Zub. Bełchatowianie wciąż jednak przegrywają. - Naprawdę nie jest to łatwy moment dla naszego zespołu. Zdajemy sobie sprawę, że zawiedliśmy naszych kibiców oraz z tego, że niektórzy już nas skreślili na dobre. Wiemy jednak, iż są tacy fani, którzy liczą na nas cały czas. Dla takich osób chcemy jak najszybciej wyjść dołka - zacząć wygrywać, bo każdemu z nas zależy na dobru tego klubu - mówi w rozmowie z portalem gks.net.pl Łukasz Wroński, pomocnik PGE GKS.

Zawodników z Bełchatowa boli ostatnia porażka z Zawiszą Bydgoszcz. Mimo faktu że PGE GKS prowadził 1:0 po golu Aleksandra Piecha, to w całym meczu przegrał aż 1:4. - Takiego scenariusza nie wyśniłbym sobie w najczarniejszych snach - mówi Wroński. - W tygodniu prezentowaliśmy się bardzo dobrze na treningach i byłem przekonany, że to będzie ten mecz na przełamanie. Początek spotkania zaczął się dla nas fantastycznie, szybkie prowadzenie oraz kilka niezłych sytuacji do podwyższenia prowadzenia. Niestety to przeciwnik wbił nam 3 gole w 15 minut. Na tym poziomie rozgrywek jest to niedopuszczalne. Te bramki zablokowały nas na dobre, każde podanie było niedokładne, co spowodowało tak słabą grę zespołu.

I dodaje: - Uważam, że mimo wszystko w dwóch ostatnich meczach stać nas było na zdobycz punktową, ale może właśnie brak koncentracji nas tego pozbawił. W meczu z Lechem głupi gol ze stałego fragmentu, teraz w 15 minut w łatwych akcjach do przerwania tracimy 3 gole. Każdy z nas powinien zrobić sobie rachunek sumienia, stuknąć się w pierś oraz twardo powiedzieć, czy zrobiłem wszystko żeby zdobyć 3 punkty. Ponadto, nasza gra obronna jest o wiele słabsza niż w rundzie jesiennej i ten element musimy poprawić.

Cała rozmowa z zawodnikiem na www.gks.net.pl.

Więcej o: