Górnik Zabrze - PGE GKS Bełchatów. Kto się wreszcie przełamie

Piłkarze PGE GKS Bełchatów chcą przełamać fatalną passę, a w osiągnięciu celu ma pomóc przedmeczowe zgrupowanie.
W ostatnich pięciu kolejkach bełchatowianie nie zdobyli ani jednego punktu, z meczu na mecz grając gorzej. Niczego nie zmieniła zmiana trenera. Pod wodzą Marka Zuba PGE GKS dwukrotnie przegrał w kiepskim stylu, strzelając dwie bramki i tracąc aż sześć.

Bełchatowski szkoleniowiec przyczyn słabszej postawy upatruje w sferze mentalnej swoich podopiecznych. - Po stracie gola jesteśmy tak rozdygotani, że sami oddajemy piłkę. To nie wynika z braku umiejętności, tylko z kwestii psychicznej - podkreśla Zub.

Dlatego przed poniedziałkowym meczem z Górnikiem Zabrze szkoleniowiec zdecydował się zabrać drużynę na kilkudniowe przedmeczowe zgrupowanie na Górny Śląsk. Dzięki temu piłkarze mogli się skupić na treningach. - Musimy teraz patrzeć wyłącznie na pozostałe 10 kolejek, w których do zdobycia jest 30 punktów. Jestem przekonany, że walka o utrzymanie będzie trwała do końca - uważa Zub.

Każda seria kiedyś się kończy. W Bełchatowie liczą, że zespół przełamie się na stadionie Górnika, który zbiera cenne punkty głównie dzięki remisom (tylko w tej rundzie było ich sześć). U siebie zabrzanie ostatni raz wygrali bardzo dawno, bo 21 sierpnia z Górnikiem Łęczna. - Wygrana jest nam bardzo potrzebna nie tylko w kontekście walki o górną ósemkę, ale też dla własnego dobrego samopoczucia. Bo jak nie z Bełchatowem, to z kim? - zastanawia się Robert Warzycha.

W rundzie jesiennej PGE GKS pokonał zabrzan na swoim stadionie 1:0, a gola w przedostatniej minucie strzelił Andrija Prokić.

Początek poniedziałkowego meczu o godz. 18. Transmisja w nc+.

Więcej o: