PGE GKS o wiele słabszy od beniaminka I ligi

PGE GKS przegrał z MKS Kluczbork 0:2 w trzecim meczu sparingowym w okresie letnim przed sezonem 2015/2016
Dla bełchatowian mecz z Kluczborkiem był kolejnym sparingiem przed zbliżającym się sezonem I ligi. Na tle beniaminka I ligi podopieczni Rafała Ulatowskiego wcale nie prezentowali się lepiej. Wiadomo, że to jeszcze okres przygotowawczy, a brak zgrania można tłumaczyć licznymi zawodnikami testowanymi, ale PGE GKS powinien się zaprezentować o wiele lepiej, a przede wszystkim - zwyciężyć.

Na testach w Bełchatowie przebywają Maciej Krakowiak, Szymon Zgarda, Filip Brzostowski, Mateusz Wrzesień, Szymon Sidorowicz, Marcin Wdowiak, Krzysztof Szulc, Hubert Tomalski, Jakub Bolisęga oraz Adam Nagórski. Wszyscy mieli okazję gry, a najlepiej z nich na boisku spisywał się Zgarda, który wręcz wyróżniał się na tle dawnych piłkarzy ekstraklasy. Wszystko wskazuje na to, że jeśli porozumie się z klubem od strony finansowej, najprawdopodobniej na dłużej zostanie w Bełchatowie. Błędów nie popełniał także Krakowiak, przy jedynej straconej bramce trudno go bowiem winić. Na angaż w PGE GKS za bardzo nie ma co liczyć Brzostowski, który w sobotę nie miał chyba ani jednego dobrego zagrania, a Sidorowicz zawinił przy straconej bramce. Wrzesień błyszczał za to szybkością, a Bolisęga pomysłem na grę. Reszta zawodników niczym szczególnym się nie wyróżniła. - Niektórzy z nich to zawodnicy z niższych lig, którzy popełniają kosztowne błędy indywidualne. Kilku z nich pożegna się z zespołem po tym meczu, a kilku z nami zostanie. Tego na razie nie zdradzę. Oni muszą wiedzieć o tym pierwsi - powiedział nam po meczu Rafał Ulatowski, trener bełchatowian.

W drużynie PGE GKS po raz pierwszy zagrał także Lukas Klemenz, który podpisał dwuletni kontrakt. Zawodnik na boisko wszedł w trzeciej części spotkania. Wcześniej szansę zaprezentowania się przed bełchatowską publicznością miał Vaclav Cverna, drugi z nowych piłkarzy w PGE GKS. Obaj zagrali poprawnie. Martwi za to postawa niektórych dotychczasowych piłkarzy PGE GKS. Znacznie poniżej oczekiwań grają Seweryn Michalski i Łukasz Wroński.

Aby liczyć na spokojnie utrzymanie w I lidze (bo o walce o ekstraklasę nie ma co marzyć), przed zawodnikami z Bełchatowa sporo pracy. Potrzebne są także solidne wzmocnienia, bo zaplecze ekstraklasy to specyficzne rozgrywki, w których ciężko walczyć samą młodzieżą. Wynik sobotniego meczu mówi sam za siebie.

PGE GKS Bełchatów - MKS Kluczbork 0:2

PGE GKS: Krakowiak - Witasik, Michalski, Cverna, Flis - Rachwał, Zgarda - Wroński, Brzostowski, Wrzesień - Bartosiak

Grali także: Lenarcik, Sidorowicz, Wdowiak, Stolarczyk, Szymorek, Klemenz, Szulc, Zięba, Tomalski, Bolisęga, Nagórski