PGE GKS Bełchatów - Stomil Olsztyn 0:1. Łukasz Wroński: "Zabrakło doświadczenia"

Piłkarze PGE GKS Bełchatów przegrali u siebie ze Stomilem Olsztyn 0:1. - Mieliśmy słabe 20 minut, w których Stomil nas konkretnie przycisnął - wyjaśnia kulisy straty bramki Łukasz Wroński, pomocnik PGE GKS
Po przebudowie zespołu PGE GKS zatrudnił młodych zawodników. Jedynym doświadczonym graczem jest Patryk Rachwał. Nic więc dziwnego, że to Stomil, który zbudowany jest na starszych zawodnikach, wygrał spotkanie. - Zabrakło nam doświadczenia - podsumowuje Łukasz Wroński, skrzydłowy PGE GKS. - Mam nadzieję, że z każdym meczem będziemy go nabierać. Druga połowa była już zalążkiem naszej dobrej gry. Prezes zapewnił nas też, że jeszcze wzmocni zespół, dlatego możemy być spokojni. Do drużyny ma przyjść konkretny napastnik, więc to nam na pewno pomoże. Będziemy ciężko pracować, by zdobywać cenne punkty.

Wroński miał jednak dobrą sytuację w pierwszej połowie, kiedy głową mógł skierować piłkę do bramki Piotra Skiby. - Minimalnie chybiłem, ale to już jest przeszłość - żałuje Wroński. - Teraz musimy przeanalizować ten mecz, zobaczyć dokładnie, jak wpadła bramka dla Stomilu, a następnie przygotować się do następnego. Nie ukrywam, że w drugiej połowie mogliśmy pokusić się o gole.

I dodaje: - Mieliśmy słabe 20 minut, w których Stomil nas konkretnie przycisnął. Wycisnęli z tego maksa, jak prawdziwa doświadczona drużyna. Szarpaliśmy grę. Myśleliśmy, że będzie lepiej, ale się też nie załamujemy. Myślimy optymistycznie, bo to wpaja w nas trener i jesteśmy dobrej myśli.

Więcej o: