Sport.pl

PGE GKS Bełchatów prowadzi w lidze. Pod względem... liczby kartek

Piłkarze PGE GKS Bełchatów w tym sezonie grają dobrze i... ostro. W dziesięciu dotychczasowych kolejkach zobaczyli aż 36 żółtych kartek, co jest rekordem I ligi.
PGE GKS w tym sezonie musiał zbudować nową drużynę, opartą w większości na młodych zawodnikach, którzy dopiero zdobywają doświadczenie. Podopieczni Rafała Ulatowskiego muszą nadrobić mniejsze umiejętności walecznością i zaangażowaniem. Dlatego grają ambitnie, a przy tym bardzo agresywnie. Tylko w rozgrywkach ligowych piłkarze PGE GKS w dziesięciu meczach zobaczyli aż 36 żółtych kartek i jedną czerwoną. To rekord I ligi. Bełchatowianom dorównują tylko piłkarze Sandecji Nowy Sącz (również 36 żółtych kartek).

Najczęściej upominany przez sędziego w PGE GKS był Czech Lukas Kubań (sześć kartek). W I lidze dorównuje mu tylko Dawid Szufryn z Sandecji (także sześć upomnień). Najbardziej przestrzegają przepisy zawodnicy Rozwoju Katowice (13 żółtych kartek).

Z powodu nadmiaru kartek w sobotnim meczu z Pogonią Siedlce nie zagra Lukas Klemenz. To spore osłabienie, ponieważ młodzieżowy reprezentant Polski wrócił do dobrej formy i w ostatnim meczu z MKS Kluczbork (0:0) był jednym z najlepszych zawodników na boisku. W sobotę uważać muszą Vaclav Cverna, Marcin Flis i powracający po kontuzji Patryk Rachwał, którzy na swoim koncie mają już po trzy żółte kartki. Każda następna oznacza przymusową pauzę. - Nasz styl gry sprawia, że łapiemy kartki. Nie martwi mnie to - mówi Rafał Ulatowski, trener PGE GKS. - Wynika to z waleczności i chęci naprawienie błędów. Ale bez takiej agresji mielibyśmy mniej punktów - kończy

Niewykluczone, że przeciwko Pogoni w bełchatowskim zespole zagra nowy napastnik. Na testach jest bowiem Eryk Lebioda, który w poprzednim sezonie strzelił aż 47 bramek w grającej w lidze okręgowej Stali Głowno. Początek sobotniego meczu o godz. 17.

Więcej o: