Dobra runda PGE GKS Bełchatów z fatalnym zakończeniem

PGE GKS Bełchatów spędzi zimę na dziewiątym miejscu w tabeli I ligi. Ale pierwszą część sezonu piłkarze i trenerzy zaczęli w złych humorach, ponieważ przegrali ostatni tegoroczny mecz.
Przed spotkaniem z PGE GKS Chojniczanka miała na koncie trzy kolejne zwycięstwa, ale bełchatowianie pojechali do Chojnic podbudowani pewną wygraną w Olsztynie ze Stomilem. Niestety, marzenia gości o korzystnym wyniku prysły bardzo szybko, bo już w piątej minucie po rzucie karnym. Niespełna 20 minut później było już 2:0. To był zimny prysznic, dlatego bełchatowianie długo nie potrafili się otrząsnąć. A piłkarze z Chojnic mogli spokojnie czekać na ataki rywali i próbować grać z kontry.

W drugiej połowie PGE GKS zagrał już znacznie lepiej. Miał przewagę, stworzył kilka dobrych okazji do zdobycia gola, ale albo brakowało mu szczęścia, jak przy strzale Patryka Rachwała w poprzeczkę, albo dobrze spisywał się Damian Podleśny, zresztą były zawodnik bełchatowskiego klubu.

- Przed samym meczem wielu zawodnikom dokuczały problemy żołądkowe, co niestety musiało mieć wpływ na koncentrację - tłumaczył przyczyny porażka trener Rafał Ulatowski. - Zmiany poczynione w drugiej części ożywiły nasze poczynania. Oddaliśmy w tej części bodaj najwięcej strzałów niż w innych spotkaniach sezonu, ale dobrze bronił Damian Podleśny lub piłka mijała jego bramkę. Z przebiegu meczu, szczególnie za pierwszą połowę, gospodarze zasłużyli na zwycięstwo - przyznał.

Zimę bełchatowianie spędzą na dziewiątej pozycji w tabeli. Zdobyli dotychczas 29 punktów, o cztery mniej niż zajmujące czwartą pozycję Zagłębie Sosnowiec. Przerwa w rozgrywkach nie będzie jednak w klubie spokojna. Ulatowski twierdzi, że konieczne są wzmocnienia, by nie liczyć tylko na gole ze stałych fragmentów. Są też chętni z ekstraklasy na kilku piłkarzy, m.in. Vaclava Cvernę i Lukasa Kubania. Na razie jednak drużyna będzie trenować do 11 grudnia.

<b>Chojniczanka - PGE GKS Bełchatów 2:0 (2:0) </b>

Gole: Pietruska (5.), Czerwiński (22.)

Chojniczanka: Podleśny - Lisowski, Kieruzel, Garbacik, Pietruszka - Kosakiewicz (85. Mrozik), Czerwiński (89. Jelić), Zawistowski, Grzelak, Rybski (69. Niedziela) - Mikita Ż

PGE GKS: Lenarcik - Klemenz, Michalski Ż, Cverna Ż, Flis - Rachwał, Kubań Ż - Papikyan (84. Flaszka), Serafin (57. Stanisławski), Wroński - Demianiuk (46. Gierszewski)