Rafał Ulatowski, trener PGE GKS : "Nie możemy sobie pozwolić na obóz"

Tej zimy piłkarze PGE GKS Bełchatów nie wyjadą na obóz przygotowawczy. - Musimy mocno zaciskać pasa - mówi Rafał Ulatowski, trener zespołu
W rozmowie z portalem gks.net.pl szkoleniowiec podkreśla, że zagraniczny obóz byłby wartościowy ze względu na przygotowania na trawiastych boiskach, a nie sztucznych. - Z kolei gdybyśmy dziś wyjechali na obóz do Turcji i grali na trawie, a po powrocie do Bełchatowa znów byśmy musieli grać na sztucznym boisku oblodzonym to pewnie nie byłoby sensu - podkreśla. - Musimy mocno zacisnąć pasa o czym wiemy od początku rozgrywek, że z pewnych rzeczy trzeba zrezygnować. Luksusem byłby wyjazd na zgrupowanie, ale na ten moment nie możemy sobie na niego pozwolić. W związku z tym, gdy tylko pojawi się sponsor, który postanowi ufundować nam takie zgrupowanie w Polsce czy za granicą to na nie wyjedziemy, a jeśli nie to mamy też w głowach plan taki, że będziemy trenować na własnych obiektach.

Ulatowski dodaje, że brakuje mu lepszej trawy na obiektach PGE GKS. - Kiedyś była to najnowsza trawa, ale postęp technologiczny idzie do przodu i dziś widzimy, że nie jest ono doskonałe - zauważa trener. - Wystarczy przymrozek i opad śniegu i już to boisko jest od środka twarde i zmrożone. Wiemy, że te trawy nowszej generacji są już przystosowane do niskich temperatur. Tego mi brakuje, ale trudno radzimy sobie w taki sposób w jaki tylko możemy.

Jeśli chodzi o grę bełchatowian, to Ulatowski planuje, by jego zespół był bardziej kreatywny. - My w tej pierwszej rundzie skupiliśmy się głównie na tym żeby przeszkadzać, żeby być dobrze zorganizowanym w defensywie - mówi. - Udało nam się strzelić mnóstwo bramek po stałych fragmentach gry, ale ja sobie zdaję sprawę, że w rundzie wiosennej to nie wystarczy do tego żeby gromadzić punkty. W związku z tym, i dobór przeciwników, i ruch transferowy z Zapalacem ma nam pomóc w tym, żeby kreatywność w grze ofensywnej była większa.

Więcej na www.gks.net.pl.