Zawisza - PGE GKS Bełchatów 1:0. Zamiast zwycięstwa, strata punktów

Piłkarze PGE GKS Bełchatów zmarnowali w meczu z Zawiszą Bydgoszcz mnóstwo okazji, co zemściło się w końcówce
Faworytami meczu byli gospodarze, którzy chcą awansować do ekstraklasy. PGE GKS to zespół środka tabeli, ale na boisku nie było widać różnicy. Mało tego, to goście sprawiali lepsze wrażenie, grając składniej i stwarzając więcej dobrych okazji. Co z tego, skoro nie byli w stanie ich wykorzystać. Najbliższy powodzenia był Cezary Demianiuk, który w pierwszej połowie w sytuacji sam na sam trafił piłką w słupek. Rywale odpowiedzieli tym samym, choć w zdobyciu gola przeszkodził im Maciej Krakowiak, odbijając piłkę.

Dwie wymarzone szanse miał też Damian Szymański, ale nie udało mu się wcelować w bramkę. Po przerwie znakomitą akcją popisał się nieuchwytny dla przeciwników Łukasz Wroński, ale Szymański źle przyjął piłkę i zmarnował kapitalną szansę. Zemściło się to w końcówce, gdy do wybitej przez Piotra Witasika piłki dobiegł Sebastian Kamiński i precyzyjnym uderzeniem w okienko nie dał szans Krakowiakowi. Biernie w tej sytuacji zachowali się Szymański i Vaclav Cverna. Pierwszy zostawił rywala samego przed polem karnym, drugi zamiast próbować zablokować uderzenie, zasłaniał się.

W ostatnich minutach bełchatowianie próbowali odrobić straty, ale bliżej podwyższenia wyniku był Zawisza.

Zawisza Bydgoszcz - PGE GKS Bełchatów 1:0 (0:0)

Gol: Kamiński (81.)

PGE GKS: Krakowiak - Klemenz (84. Ploj), Michalski, Cverna, Kubań - Rachwał, Szymański - Wroński, Flaszka (68. Witasik), Zapalac - Demianiuk (75. Gierszewski)