Sport.pl

PGE GKS Bełchatów znów stracił punkty, choć zremisował

Mimo że przez ponad pół godziny PGE GKS Bełchatów grał z Wigrami w Suwałkach z przewagą jednego zawodnika, nie zdołał wygrać.
Po czterech kolejnych porażkach sytuacja bełchatowian stała się bardzo trudna. Nie dość, że drużyna znalazła się tuż nad strefą spadkową, to patrząc na jej grę nie było żadnych powodów do optymizmu. Przez ponad 300 minut podopieczni Rafała Ulatowskiego nie potrafili bowiem strzelić gola. W 30. kolejce rywalem PGE GKS były Wigry, które także miały 34 punkty, ale były w korzystniejszej sytuacji, ponieważ wygrały w Bełchatowie 2:0.

Kiedy w pierwszej połowie jeden z rywali sfaulował w polu karnym Damiana Szymańskiego, wydawało się, że goście wreszcie się przełamią. Rzut karny wykorzystał Patryk Rachwał, przełamując wstydliwą niemoc. Kilka minut później wynik mógł podwyższyć Seweryn Michalski, jednak bramkarz gospodarzy obronił.

Po przerwie zaatakowały jednak Wigry. Wyrównanie padło po rzucie karnym podyktowanym za zagranie piłki ręką. Ale dwie minuty później do bełchatowian znów uśmiechnął się los, bo Bartłomiej Kalinkowski zobaczył drugą żółtą kartkę i opuścił boisko. PGE GKS zwierzył szansę, a gdy Alen Ploj popisał się precyzyjnym uderzeniem w długo róg, wydawało się, że zdoła odskoczyć od przeciwnika. Niestety, przewaga liczebna niewiele dała. W polu karnym upadł Kamil Adamek, a sędzia znów wskazał na 11. metr. Kądzior się nie pomylił.

W końcówce szanse miały oba zespoły, ale punkt bardziej cieszy Wigry, które przy takiej samej liczbie punktów (po 35), będą wyżej w tabeli od PGE GKS.

W niedzielę bełchatowski zespół zagra na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz.

Wigry Suwałki - PGE GKS Bełchatów 2:2 (0:1)

Gole: Kądzior (55., karny, 81., karny) - Rachwał (31., karny), Ploj (68.)

PGE GKS: Lenarcik - Witasik, Michalski, Klemenz, Kubań - Rachwał, Zgarda - Wroński (60. Ploj), Szymański(82. Flaszka), Papikyan (90. Demianiu) - Zapalac

Więcej o: