Sport.pl

Bełchatów na ostrym zakręcie. Co dalej z PGE GKS

PGE pozostanie sponsorem GKS Bełchatów, ale to nie oznacza, że przyszłość klubu jest niezagrożona.
W czwartek wieczorem zebrała się rada nadzorcza bełchatowskiej spółki. Jej podstawowym zadaniem miał być wybór nowego prezesa, bo dotychczasowy - Waldemar Sokół - podał się do dymisji. - Nadal pracuje w PGE GKS - powiedział "Wyborczej" Michał Antczak, rzecznik prasowy klubu. Ale nie podejmuje decyzji. Drużyna, która w fatalnym stylu spadła z I ligi, przestała istnieć. Najzdolniejszy piłkarz Damian Szymański trenuje z Jagiellonią Białystok, a razem z nim na testy pojechał Dawid Flaszka. Nieliczni, którzy dostali propozycję pozostania, nie kwapią się do tego, bo - jak się dowiadujemy - oferty są bardzo niskie, nawet jak na II ligę.

Nie ma też trenera, bo Krystian Kierach, który prowadził zespół w ostatnim meczu sezonu, nie ma odpowiednich uprawnień. Wśród kandydatów są Andrzej Konwiński (poprzednio MKS Kluczbork), Grzegorz Dziubek (Broń Radom) i Przemysław Cecherz (Świt Nowy Dwór Mazowiecki). Żadne z nazwisk nie rzuca na kolana. - Dużo zależy od budżetu, który trzeba najpierw zbudować. Potem zastanowimy się nad kadrą, ale to też jest uzależnione od pieniędzy - dodaje Antczak.

Dowiedzieliśmy się, że PGE, czyli główny sponsor klubu, nie zamierza się wycofywać z pomocy. Ale spadek spowodował, że nowa umowa będzie dużo niższa od poprzedniej. Nieoficjalnie mówi się o ok. 3 mln zł, ale rozłożonych na trzy lata. Są w II lidze kluby, które mają budżet mniejszy niż milion złotych, ale od GKS różni je to, że nie mają długów. Według naszych informacji w Bełchatowie zaległości przekraczają 3 mln zł. Klub dostał licencję na I ligę, co oznacza, że nie musi się starać o drugoligową. Ma jednak nadzór finansowy spowodowany zadłużeniem. Co jakiś czas pojawiają się doniesienia, że GKS wystartuje w III lidze. W PZPN twierdzą, że to niemożliwe, bowiem po wycofaniu się z rozgrywek drużyna automatycznie spada o dwie klasy, czyli do IV ligi. - Nie mam żadnych informacji, żebyśmy mieli startować od III ligi. To spekulacje. Różnice między kosztami w II i III lidze nie są tak duże. My na razie myślimy o II lidze, czyli miejscu, w którym się znaleźliśmy. Wszystko zależy od budżetu - zaznacza rzecznik prasowy.

Problem w tym, że w Bełchatowie brakuje działaczy z piłkarską wiedzą. Ma to związek z polityką, bo poprzednicy z lepszych dla zespołu czasów kojarzeni byli z PO, a teraz władzę w mieście i PGE GiEK (czyli kopalni i elektrowni) sprawują ludzie związani z PiS. Dlatego najważniejszą osobą w klubie jest poseł Dariusz Kubiak. I to on będzie dzielił posady. A jak wychodzi sport, gdy wtrącają się do niego politycy, widać po ostatnich wynikach GKS...

Więcej o: