Drugi rozbiór Bełchatowa, czyli odejścia z PGE GKS

Z PGE GKS Bełchatów odeszła lub wkrótce odejdzie większość podstawowych piłkarzy. Powodem są oszczędności i renegocjacja kontraktów.
- Trzeba zapomnieć o ekstraklasie i pierwszej lidze - mówił w niedawnym wywiadzie dla "Wyborczej" Michał Antczak, nowy prezes PGE GKS. W II lidze też nie będzie łatwo, bowiem drużyna przestała istnieć. Nowym trenerem został 46-letni Andrzej Konwiński, dotychczas związany z MKS Kluczbork. Odeszło już kilku zawodników, a następni stoją w kolejce. Nie ma już w Bełchatowie Lukasa Klemenza, Damiana Szymańskiego (będzie grał w Jagiellonii Białystok), Petra Zapalaca, Hieronima Gierszewskiego, Alena Ploja, Szymona Stanisławskiego (wrócił do Radomiaka), Cezarego Demianiuka. Wszystkim albo skończyły się kontrakty, albo sami poprosili o ich rozwiązanie.

To jeszcze nie koniec, bowiem odejść chcą inni kluczowi zawodnicy. Nowych klubów szukają Czesi Vaclav Cverna i Lukas Kubań. Ten pierwszy jest na liście życzeń m.in. Wigier Suwałki. Oferty z silniejszych drużyn mają Seweryn Michalski i Łukasz Wroński, a także kapitan drużyny Patryk Rachwał.

Na razie nikogo nowego nie ma, a kadra została uzupełniona zawodnikami z czwartoligowych rezerw.