Sport.pl

Słaba gra jednym z problemów PGE GKS. Bardziej martwią finanse

Piłkarze PGE GKS Bełchatów w sobotę na wyjeździe zmierzą się z Legionovią. Z kolei prezes klubu na sesji rady miasta ujawnił długi klubu, które stale rosną
Sobotnie spotkanie w Legionowie rozpocznie się o godz. 16. Piłkarze z Bełchatowa będą chcieli zmazać plamę po ostatniej porażce z Gryfem Wejherowo. Przypomnijmy, że mecz zakończył się rezultatem 2:3, ale gospodarze przegrywali już 0:3. To duży cios dla kibiców, którzy po zwycięstwie ze Stalą Stalowa Wola (5:1) narobili sobie nadziei na lepszą grę podopiecznych trenera Andrzeja Konwińskiego.

Słaba gra to nie jedyny problem bełchatowskiego klubu. Na sesji rady miasta prezes Wiktor Rydz ujawnił długi klubu. Na nagraniu opublikowanym przez portal belsport.pl można usłyszeć, że do utrzymania klubu potrzeba rocznie prawie ośmiu milionów złotych. - Na tę chwilę przychody klubu kształtują się na poziomie 2 milionów 870 tysięcy złotych, co bilansowo daje nam brak w kasie klubu na koniec roku blisko 5 milionów złotych - podkreślił Rydz. - Klub ma zadłużenie sięgające blisko 3 miliony złotych. Bilans miesięczny jest ujemny i jeżeli taki trend pozostanie, to zadłużenie urośnie do kwoty 4 miliony złotych.

Ponadto Rydz dodał, że klub traci na organizacji każdego meczu. Niewykluczone, że wkrótce PGE GKS stanie się spółką non-profit. Miasto chce pomóc klubowi, ale nie wiadomo czy to wystarczy, by zażegnać wszystkie problemy.

Więcej na belsport.pl.



Więcej o: