PGE GKS Bełchatów - ROW Rybnik 1:0. Trener się obronił, choć w fatalnym stylu

Mimo słabego występu, piłkarze PGE GKS Bełchatów pokonali ROW Rybnik. Dzięki zwycięstwu na swoim stanowisku pozostał trener Andrzej Konwiński...
W tym sezonie PGE GKS zawodzi w drugiej lidze, co dostrzegają nie tylko kibice, ale również działacze bełchatowskiego klubu. Dlatego przed sobotnim meczem z ROW Rybnik trener Konwiński dostał ultimatum: albo zespół wygra, albo on pożegna się z pracą. Chociaż i tak dni szkoleniowca w PGE GKS wydają się policzone. Nawet kibice mają już dość rządów Konwińskiego, co dosadnie dali do zrozumienia podczas sobotniego meczu. Przez większość spotkania nie dopingowali piłkarzy oraz wywiesili transparent z napisem "Chcemy trenera, a nie wuefistę Andrzeja". Swoje zdanie kilkakrotnie wyrazili także w mniej kulturalny sposób...

Nie można dziwić się frustracji kibiców, ponieważ gra PGE GKS naprawdę wygląda bardzo słabo. Po porażce z Legionovią (0:1) bełchatowianie spadli na ostatnie miejsce. W spotkaniu z ROW wcale nie prezentowali się dużo lepiej. Pierwszy strzał oddali dopiero w 26. minucie. Udało im się jednak strzelić gola. Po dośrodkowaniu Patryka Rachwała z rzutu rożnego Daniela Kajzera pokonał głową Adrian Klepczyński. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie do siatki w tym nieciekawym spotkaniu. PGE GKS miał kilka okazji, jednak zabrakło precyzji.

Dzięki wygranej Konwiński pozostał na swoim stanowisku. - Zawód trenerski czasem bywa przykry, szczególnie, gdy się nie wygrywa - mówił po meczu. - Będę się starał tak pracować, by kibice nie mieli powodów do wyrażania swojej dezaprobaty. Co do meczu, to nie był piękny, było dużo walki wręcz, ale takie mieliśmy założenia i udało się to zrealizować. Będziemy starali się dalej iść tą drogą, by zbierać punkty i spokojnie przezimować.

W następnej kolejce PGE GKS zagra na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg. Dzięki wygranej z Rybnikiem bełchatowianie awansowali na 14. miejsce w tabeli, czyli wydostali się ze strefy spadkowej.

PGE GKS - ROW Rybnik 1:0 (1:0)

Bramka: Klepczyński (36.)

PGE GKS: Lenarcik - Pisarczyk, Grolik, Klepczyński Ż, Szymorek - Bartosiak Ż (63. Andrzejczak), Rachwał, Zgarda Ż (73. Lenartowski), Flaszka, Maciejewski - Dzięgielewski (85. Łabędzki)

ROW: Kajzer - Jaroszewski, Jary, Balul, Gojny - Siwek, Nowak, Slisz Ż (82. Polak), Muszalik, Dzierbicki (66. Koch) - Gładkowski (62. Spratek)

Zdjęcie Lanki adidas GLORO FG K-LEATHER B36022 Zdjęcie Lanki adidas ACE 15.4 FG B32868 Zdjęcie Lanki adidas ACE 16.1 FG S79663
Lanki adidas GLORO FG K-LEA... Lanki adidas ACE 15.4 FG B3... Lanki adidas ACE 16.1 FG S7...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info