Sport.pl

GKS - Śląsk 2:1. Niezastąpiony Dawid Nowak

Piłkarze GKS Bełchatów inkasują kolejne trzy punkty. Po bardzo dobrym występie przeciwko Śląskowi Wrocław i zwycięstwie 2:1, podopieczni Rafała Ulatowskiego nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o europejskie puchary.
Zobacz jubileuszową bramkę Jacka Popka »

Bełchatowianie od początku spotkania dyktowali warunki gry. W środku pola rządziło trio Gol-Cetnarski-Rachwał, zaś pod polem karnym Śląska można było liczyć na Mariusza Ujka i Dawida Nowak. Szczególnie ten pierwszy rozegrał w piątek niezwykle błyskotliwe spotkanie. Kilka zagrań z pierwszej piłki, olbrzymia ambicja i wola walki - to cechy, które pozwoliły Ujkowi napsuć mnóstwo krwi Ryszardowi Tarasiewiczowi i jego podopiecznym.

Pierwsza bramka tego spotkania padła po olbrzymim zamieszaniu w polu karnym Kaczmarka. Z rzutu rożnego dogrywał Cetnarski, piłka spadła pod nogi Fojuta, który nie potrafił jednak w czas wybić piłkę poza obręb pola karnego. Obrońcę Śląska ubiegł Jacek Popek, który sprytnym strzałem skierował futbolówkę między słupki bramki gości. Od tego momentu Bełchatów zaczął grać jeszcze lepiej. Gospodarze grali z polotem, olbrzymią fantazją i zaangażowaniem.

Przełożyło się to na kolejne trafienie dla GKS. Prawie całość pracy przy drugiej bramce wykonał Ujek. Napastnik przepięknym prostopadłym podaniem uruchomił aktywnego pod polem karnym rywali Dawida Nowaka. Ten minął bez problemu Kaczmarka i mając pustą bramkę, ze spokojem zaliczył swoje szóste trafienie w sezonie.

Fantastyczna postawa i gol Nowaka na 2:0 - zobacz! »

Wiadomo już było, że GKS nie mógł tego spotkania przegrać. Piłkarze Śląska zmuszeni do gry wyłącznie z kontrataku próbowali z całych sił doprowadzić do remisu. Udało im się strzelić wyłącznie bramkę kontaktową, która nie zmieniła obrazu spotkania. Gol Marka Gancarczyka spowodował, iż spotkanie w Bełchatowie stało się jeszcze ciekawsze.

Mecz skończył się zasłużonym zwycięstwem bełchatowian, którzy ponownie włączają się do walki o lokaty promujące grą w europejskich pucharach. Jeśli mecze czołowej czwórki zakończą się sprzyjającymi dla podopiecznych Rafała Ulatowskiego wynikami, wszystko może się jeszcze zdarzyć

Zobacz wszystkie bramki 22. kolejki! »