Dziesięciu małych Murzynków, czyli... nasza drużyna na Łódź Maraton

Ci, którzy czytali kultową powieść Agaty Christie, domyślają się, o co chodzi. Pozostałym podpowiadam: jej bohaterowie znikali jeden po drugim. Podobnie jak członkowie naszej drużyny...
14 kwietnia Łódź opanują maratończycy. "Gazeta" patronuje imprezie, oczywiste jest więc, że wystawimy do niej własną drużynę.

Tym bardziej że Łódź Maraton Dbam o Zdrowie propaguje charytatywność, a łódzka "Gazeta" od lat wspiera lokalne organizacje charytatywne. W tym roku - fundację Opoka, pomagającą rodzinom w kryzysie.

Bartek



Pewniakiem do naszej drużyny maratońskiej był Bartek Dana. W 2008 roku mogliście czytać o przygotowaniach do jego pierwszego maratonu. Zaczął je od zera, na trzy miesiące przed startem.

Bartek ukończył maraton z czasem 4:40.44. W wakacje po biegu złamał nogę i do biegania wrócił dopiero w 2012 roku. Na dobry początek przebiegł 10 kilometrów w Biegu Fabrykanta. Kilka tygodni później wystartował w "Setce po łódzku". Bieg na 100 km (!!!) ukończył z czasem 22 godzin i 23 minut. Następny miał być kwietniowy Łódź Maraton Dbam o Zdrowie. I... udziału w biegu zabronili lekarze. Długie dystanse Bartek musi sobie darować jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy...

Maciek



Na zdjęciu od lewej: Maciek Stańczyk, Marcin Stelmasiak, Damian Bąbol

Maciek Stańczyk - jeszcze do niedawna nasz kolega redakcyjny, obecnie szczęśliwy przedsiębiorca. Nr 2 na naszej maratońskiej liście. Bieganiem "zaraził się" niedawno, ale szybko pokazał, że stać go na wiele. Już w pierwszym oficjalnym biegu w naprawdę strasznych warunkach zrobił 10 km w 50 min. A w kolejnym - na 15 km - "wykręcił" 1:16. I to by było (na razie) na tyle. Podczas ostatniego biegu - w śniegu i na lodzie - Maciek załatwił sobie nogę. O bieganiu może na razie zapomnieć.

Damian



Damian Bąbol. Nasz dziennikarz sportowy. Podobnie jak Maciek zaczął biegać niedawno, i też szybko pokazał, jaki ma potencjał. Trenował z Drużyną Dbam o Zdrowie i w przygotowaniach do maratonu bił - podczas Pucharu Maratonu - kolejne "życiówki". 15 km w Arturówku przebiegł w 1:10.

Dwa tygodnie temu zachwycał się - pokazanym właśnie przez organizatorów - medalem dla biegaczy, którzy ukończą Łódź Maraton DoZ. Kilkanaście minut później zbiegł po schodach. A godzinę później miał już nogę w gipsie.

Agnieszka



Czyli Agnieszka Kulik, bankowiec z Londynu i szwagierka autora tego tekstu. To ona zmobilizowała mnie do zmierzenia się z maratonem. Ma na koncie cztery: Londyn, Berlin i dwa razy Warszawę.

Od roku umawiamy się, że pobiegniemy maraton razem i... nie wychodzi.

Rok temu, gdy debiutowałem w Łódź Maratonie DoZ, Agnieszka właśnie kończyła swój etap żeglarskich regat dookoła świata. A jesienią w maratonie w Warszawie pobiegła sama (mnie wyłączyła z biegania kontuzja kolana).

W grudniu przyleciała do Polski na święta z megagrypą. Później przez ponad dwa miesiące były powikłania. Pod koniec lutego Aga zadzwoniła. - Chyba mnie zabijesz, ale nie przebiegnę maratonu - powiedziała. - Ale postaram się pobiec 10 km - dodała.

Agnieszka, witamy w drużynie!

Kto jeszcze pobiegnie w drużynie dla Opoki?

Marek Miller



32-letni ojciec dwóch wspaniałych dziewczyn (7 lat i 1,5 roku), mąż, pasjonat rynku mediów. Na co dzień zajmuję się marketingiem, PR-em, kontaktem z mediami i dziennikarstwem.

Biegam od roku i trzech miesięcy, ponieważ uwielbiam nowe wyzwania. Na początku było nim przebiegnięcie maratonu. Po trzymiesięcznych przygotowaniach do pierwszego z nich, "wsiąknąłem" w bieganie tak bardzo, że ciężko mi dziś przetrwać choćby dzień bez pokonania na nogach paru kilometrów. Bieganie jest dla mnie sposobem na poprawę samopoczucia, zdrowia (na łódzkich ulicach zgubiłem 15 kg w ciągu ostatnich 5 miesięcy), a dzięki osiąganiu coraz lepszych wyników - niekończącym się procesem samodoskonalenia. W trakcie treningów wpadam na najbardziej kreatywne pomysły potrzebne mi w codziennej pracy z klientami. Na swoim koncie mam dwa maratony, w tym zeszłoroczny łódzki ukończony z czasem 4 godz. 13 minut. W tym roku w Łodzi zamierzam poprawić swój poprzedni wynik przynajmniej o pół godziny.

Grzesiek Kopacz



Maratony biegam od pięciu lat - w sumie zaliczyłem ich osiem. W Łodzi maraton będę biegł po raz czwarty. W ubiegłym roku właśnie w Łodzi zrobiłem życiówkę 3:39.09.W tym roku chciałbym zejść do 3:30, dlatego mocno się przygotowuję. Właśnie wróciłem z obozu w Kenii, gdzie trenowałem w kolebce kenijskich mistrzów, czyli w Iten - pod okiem byłego rekordzisty Polski Grzegorza Gajdusa.

Tydzień przed Łodzią chcę pobiec półmaraton w moich rodzinnych Pabianicach.

Na co dzień pracuję w Warszawie jako redaktor naczelny "Presserwisu" i dziennikarz "Pressa". Moimi najwierniejszymi kibicami są żona Monika i córka Małgorzata (trenuje siatkówkę i też biega). Właśnie (12 marca) skończyłem 42 lata, ale mam nadzieję, że zostało mi ciut więcej niż 195 metrów. A do biegania maratonów skłoniła mnie akcja "GW" "Polska Biega" prowadzona przez Wojtka Staszewskiego.

Marcin Stelmasiak



Wicenaczelny "Gazety Wyborczej Łódź".

Od zawsze z wyżebraną "tróją" z WF-u.

Rok temu - w wieku 39 lat (z leczonym od 15 lat nadciśnieniem, zbyt wysokim cholesterolem i 20 kilogramami nadwagi) postanowiłem pobiec swój pierwszy maraton.

Ubiegłoroczne 4:14 było OK, teraz czas na zejście poniżej 4:00. O ile pozwolą uszkodzone kolano, kardiolog i... klątwa dziesięciu Murzynków.

Fundacja Opoka

Działa od 13 lat. Jeszcze do niedawna w naszych trzech świetlicach środowiskowych tętniło życie. Przychodziły do nas dzieci potrzebujące pomocy w nauce, pochodzące z trudnych środowisk, często bite i poniżane przez swoich najbliższych. Przy placu Barlickiego prowadzimy pierwszy w Łodzi Ośrodek Wsparcia dla Rodzin. Tu można spotkać się z psychologiem, pedagogiem, zasięgnąć porady prawnika czy pracowników socjalnych. Ze względu na trudną sytuację finansową musieliśmy zamknąć dwie świetlice. Nie poddajemy się jednak.

Na dokończenie remontu Centrum Dziecka przy ul. Rewolucji 1905 Roku brakuje nam 15 tysięcy na materiały remontowo-budowlane. Dla nas to ogromna suma... ale dla każdego z Was... Cały czas działamy też w Ośrodku Wsparcia dla Rodzin. Na tę działalność niestety także nam brakuje pieniędzy. Pieniądze te pozyskujemy zawsze dzięki sponsorom i wpłatom z 1%, na co też i teraz liczymy.

Czekamy na wasze wsparcie...

Nasze konto:

PKO BP SA: 36 1020 3408 0000 4402 0112 7356

Chcesz pomóc? Dołącz do drużyny!

Jeśli chcecie przebiec Łódź Maraton w koszulkach Opoki, wyślijcie e-mail na adres: maraton@lodz.agora.pl. Koszulki dostanie pierwszych 15 osób.