600 kg bananów, 400 kg pomarańczy, 14 tys. litrów wody. Łódź Maraton DoZ w liczbach

Maraton to nie tylko piękna rywalizacja zawodników, pokonywanie własnych słabości i bicie rekordów życiowych.
To także olbrzymia machina organizacyjna, którą obsługują setki pracowników i wolontariuszy. Tych drugich będzie dokładnie pół tysiąca. Do tego jeszcze dochodzą służby drogowe, które będą zabezpieczać trasę i nadzorować utrudnienia w ruchu.

W rozpędzie wielomiesięcznych przygotowań i skupieniu przed morderczym dystansem zawodnicy często nie zdają sobie sprawy, w jak gigantycznym procesie logistycznym biorą udział. Najlepszym dowodem są liczby, które dobitnie obrazują, o jakim przedsięwzięciu w ogóle jest mowa. - Przykłady? Proszę bardzo, mogę lecieć z pamięci... - mówi Michał Drelich, dyrektor Łódź Maratonu Dbam o Zdrowie, i rzeczywiście w ekspresowym tempie rzuca faktami. - 600 kg bananów, 400 kg pomarańczy i 14 tys. litrów wody zapewnimy w specjalnych punktach odżywczych. Biegacze wypiją też 6 tys. litrów izotonika 4move [jednego ze sponsorów imprezy - przyp. red.].

To tyle, jeśli chodzi o statystyki żywieniowe.

Do maratonu i biegu na 10 km dotychczas zgłosiło się ponad 3,6 zawodników z czterech kontynentów. Na trasie będą mijać 40 punktów kibicowania. Zaakredytowało się 50 dziennikarzy.

Wiele wskazuje na to, że w niedzielę może paść nowy rekord Łódź Maratonu Dbam o Zdrowie.

W imponującej elicie biegu znajduje się czworo uczestników igrzysk olimpijskich, a także pięciu zawodników z "życiówką" poniżej 2 godzin i 10 minut.

W bezpiecznym dobiegnięciu do mety z pewnością pomoże dobre oznakowanie. Na zabezpieczenie trasy wykorzystano 12 km taśmy.

Najszybsza zawodniczka i zawodnik otrzymają po 10 tys. dolarów, za drugie miejsce przewidziano 5 tys., za trzecie 3 tys., za czwarte 2 tys., a piąte - tysiąc. Pobicie rekordu świata (2:03:38) jest oczywiście bardzo mało prawdopodobne, ale na taki wypadek organizatorzy też się zabezpieczyli, a triumfator zgarnąłby aż 50 tys. dolarów.