Sport.pl

DOZ Maraton Łódzki z PZU. Karolina Jarzyńska w ciąży, ale cały czas biega

- Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Nie miewam klasycznych, książkowych objawów ciąży. Ominęły mnie więc wahania nastrojów, cały czas biegam, a na treningach towarzyszy mi mój trener Zbyszek Nadolski - mówi Karolina Jarzyńska, najlepsza polska maratonka, która z powodu ciąży nie wystartuje w DOZ Maratonie Łódzkim z PZU
Zawodniczka o tym, że wkrótce zostanie mamą i zmieni nazwisko na... Nadolska, ponieważ wyjdzie za swojego trenera Zbigniewa Nadolskiego, rozmawiała z portalem www.bieganie.pl. - Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Nie miewam klasycznych, książkowych objawów ciąży. Ominęły mnie więc wahania nastrojów, cały czas biegam, a na treningach towarzyszy mi mój trener Zbyszek Nadolski. Śmiejemy się, że w końcu moja intensywność biegu jest w jego zasięgu. Chociaż czasem i tak narzeka, że jest za szybko - śmieje się Jarzyńska.

Maratonka podkreśla, że gdy dowiedziała się o ciąży, towarzyszyła jej wielka radość. - Przez te lata sport zabrał mi naprawdę dużo prywatności. Żeby robić coś na wysokim poziomie, trzeba poświęcić naprawdę wiele - mówi. - Wreszcie mam coś więcej niż tylko bieganie. Ostatnie 10 lat nie miałam żadnej przerwy, wciąż hotel, podróż, stres związany z zawodami. Oczywiście zdarzały się także piękne sportowe chwile, ale dokuczał mi brak normalności. Jestem typem osoby, która jeśli coś robi, to na sto procent oddaje siebie w całości i ten sport był właśnie w takim wykonaniu. Nie do końca byłam jednak spełniona w realizacji siebie jako kobiety.

I dodaje: - Mój trener od wielu lat jest dla mnie bardzo bliską osobą. Dzięki niemu spotkały mnie wszystkie piękne chwile, nie tylko sportowe, ale życiowe. Cieszę się, że mam kogoś takiego przy sobie, że będę nosiła nazwisko swojego trenera.

Wiadomo też, że Jarzyńska urodzi córeczkę. Czy pójdzie w ślady mamy i będzie zawodowo biegała? - Oczywiście nie stawiamy sobie żadnych celów, bo najważniejsze jest zdrowie po pierwsze dziecka, po drugie moje, natomiast żartujemy, że jeżeli będą geny po mamie i tacie, to może z tego wyjść niezła mieszanka wybuchowa, jeśli chodzi o wyniki. Więc jeśli nie ja poprawię rekord Polski, to być może w przyszłości zrobi to nasza córka - mówi Jarzyńska.

Ambasadorka DOZ Maratonu Łódzkiego z PZU wciąż jest w formie. Narzeka jednak na brak literatury związanej z bieganiem w ciąży. - Próbowałam zgłębić swoją wiedzę na temat wpływu ciąży na wysiłek fizyczny, ale nie ma dokładnych wytycznych, jedynie praktyczne, opierające się na wywiadach z zawodniczkami, które trenowały w ciąży. Jestem pod opieką lekarza, który jest biegaczem amatorem i już po pierwszych badaniach stwierdził, że ciąża rozwija się prawidłowo, nie ma niczego niepokojącego, a więc nie powinnam nagle zmieniać swojego trybu życia - mówi. - Lekarz stwierdził, że w moim przypadku nawet większą szkodą dla mnie i dziecka mogłaby być przerwa w bieganiu. A więc biegam. Czuję się świetnie. Jedynie co zmieniłam w treningu, to dodałam sport tester, aby bardziej siebie obserwować ewentualne zmiany. Dodatkowo obserwuje mnie także mój trener, a on przecież bardzo dobrze zna się na trenowaniu kobiet.

Cały wywiad z zawodniczką w portalu www.bieganie.pl.

Więcej o: