Tomasz Osmulski przed wspólnym biegiem: "Nie bójcie się, dacie radę!?

Dystans 25 km czeka w niedzielę na wszystkich biegaczy przygotowujących się do startu w kwietniowym Łódź Maraton Dbam o Zdrowie. Będą to już ostatnie zawody z tegorocznego cyklu pucharu maratonu.
Od jesieni co miesiąc biegacze mogli próbować swoich sił na coraz dłuższym dystansie. W listopadzie była to pętla o długości 5 km, w grudniu dwie. I co zawody rosła liczba okrążeń, aż do pięciu kończących cykl.

W tym roku frekwencja w poszczególnych biegach była znacznie wyższa niż w roku ubiegłym. W najliczniejszej pierwszej odsłonie rywalizowało ze sobą ponad 250 osób. Zwyciężył Krzysztof Pietrzyk z LKS Koluszki, który pozostał niepokonany we wszystkich czterech dotychczasowych biegach pucharu. Dzięki temu ma już pewne zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Wśród kobiet walka o pierwsze miejsce rozstrzygnie się w nadchodzących zawodach. Największe szanse na końcowe zwycięstwo ma Monika Kaczmarek (Szakale Bałut), której by wygrać cały cykl, wystarczy drugie miejsce w ostatnim biegu.

Rozmowa z

Tomaszem Osmulskim

zawodnikiem RKS Łódź

Maciej Woźnicki: Czas na pierwszy wielki finał prowadzonej przez ciebie grupy.

- Tak, to już ostatnie zawody. Zaczynaliśmy od 1/8 dystansu maratońskiego, teraz przed nami ponad połowa maratonu. A czemu mówisz "pierwszy finał"?

Bo prawdziwy finał czeka was 13 kwietnia podczas maratonu.

- Nie odpuszczamy. Do tego zostało jeszcze półtora miesiąca i będziemy jako drużyna trenować praktycznie aż do samego startu.

Jesienią mówiłeś, że jesteście początkujący, a tu takie bojowe nastawienie.

- Wtedy byliśmy początkujący. Od dawna myślimy i mówimy o sobie jako o drużynie ambitnej i tak właśnie podejdziemy do tych 25 km.

Nie boicie się tak dużego dystansu?

- Nawet jeśli ktoś czuje obawę przed ponad dwiema godzinami biegu, to teraz jest najlepszy czas, by sprawdzić, jak zachowa się jego ciało. Czas przełamać swoje bariery i pobiec najlepiej, jak się potrafi.

Czy tym razem też biegniesz razem ze swoimi podopiecznymi?

- Tego jeszcze nie wiem. W planie miałem pościgać się w ostatniej odsłonie, ale o to muszę zapytać swoją drużynę. Jeśli pozwolą mi pobiec szybko, to pobiegnę. A jeśli będą chcieli, bym był z nimi, to biegniemy razem.

Chyba się zżyliście przez te miesiące.

- Bardzo. To widać i to bardzo pomaga. W ostatnią środę zaskoczyli mnie zupełnie, organizując imprezę składkową przy okazji treningu. Dostałem superkoszulkę z napisem: "Srebrny medal, złoty chłopak" [22 lutego Osmulski zdobył srebrny medal na dystansie 1500 m podczas 58. Halowych Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce rozgrywanych w Sopocie - red.], do tego był szampan bezalkoholowy i masa ciasteczek. Oczywiście biegnę w tej koszulce w niedzielę.

Doda skrzydeł?

- Mam nadzieję, bo chcę pościgać się z Krzysztofem Pietrzykiem, który już co prawda wygrał cały puchar maratonu, ale pewnie będzie chciał dołożyć do kompletu zwycięstwo w ostatnim biegu.

Jakaś rada od "treneiro" ambitnych przed startem?

- Nie bójcie się, dacie radę!

Start i meta zawodów usytuowane będą na terenie obiektów MOSiR Łódź "Arturówek" przy ul. Skrzydlatej 75. Osoby zwlekające z decyzją o starcie do ostatniej chwili mogą zapisać się jeszcze na bieg w dniu zawodów. Opłata wynosi 20 zł.

Organizatorzy zapewniają elektroniczny pomiar czasu oraz gorące napoje i poczęstunek na mecie. Po biegu odbędzie się losowanie upominków ufundowanych przez sponsorów imprezy.