Błoto, pot i 10 kilometrów biegu. Działo się w Piątkowisku

Blisko 200 zawodników zmierzyło się w sobotnie popołudnie z ponad 10-kilometrowym biegiem górskim w miejscowości Piątkowisko koło Pabianic. Impreza reklamowana jako zawody dla osób lubiących się zmęczyć po raz kolejny nie zawiodła oczekiwań startujących w niej biegaczy.
Wśród mężczyzn najszybciej na mecie pojawił się Krzysztof Pietrzyk z LKS Koluszki z czasem 43 minuty i 36 sekund. Najszybszą kobietą okazała się Katarzyna Downar z Korony Pabianice, której pokonanie Dychy na Piątkę zajęło 53 minuty i 16 sekund.

Oprócz klasyfikacji generalnej i wiekowej zostali wyłonieni najszybsi góral i góralka zawodów. O to zaszczytne miano rywalizowali wszyscy biegacze, jednak by je zdobyć, należało jak najszybciej pokonać dwukrotnie tor motocrossowy, który niejednego startującego dzisiaj zawodnika mógł przestraszyć. - Jest czego się bać. Wczoraj wyznaczyliśmy ostateczny przebieg trasy na torze i w lesie. Po ostatnich deszczach nie da się przebiec toru suchą stopą. Buty minimum trailowe. Kilka dużych przeszkód wodnych bez możliwości ominięcia. Będzie ciężko. Bardzo ciężko, ale zapraszam twardzieli i kibiców żądnych wrażeń - napisał na swoim profilu na Facebooku Arkadiusz Jaksa, dyrektor biegu.

Na nieszczęście, lub na szczęście dla zawodników, w jego słowach nie było przesady. Po czwartkowych ulewach na torze pozostały liczne kałuże, których często nie dało się uniknąć. W najgłębszej z nich woda sięgała zawodnikom do połowy łydki. To jednak nie zraziło uczestników, którzy nie oglądając się na nic, przebiegali przez środek wody i błota. Kibice mogli odnieść wrażenie, że dla większości z biegaczy jest to świetna zabawa. - To przecież tylko błoto. Zmyje się, a zabawa była przednia - mówił na mecie pan Jacek, któremu pokonanie trasy zajęło ponad godzinę i 20 minut. - Podoba mi się pomysł organizacji biegu praktycznie górskiego tuż pod Łodzią. Jak ktoś nie ma czasu lub możliwości, by wyjechać na weekend w góry na jakieś zawody, tutaj ma całkiem dobrą alternatywę. I to wszystko pół godziny od centrum Łodzi. - Dla mnie osobiście bieg był trudny. Robię trochę podbiegów w ramach treningu, ale tutaj to co innego. Były chyba dwie takie górki, pod które nie udało się podbiec, a wręcz trudno było podejść - relacjonował tuż po zawodach wyraźnie zmęczony.

Premię górską wygrał wśród mężczyzn Tomasz Owczarek, najszybszą góralką okazała się zwyciężczyni wśród kobiet - Katarzyna Downar. W nagrodę otrzymali pamiątkowe ciupagi.

Oprócz biegu głównego na stadionie LKS Orzeł odbywały się od południa zawody Cross Beauty Challenge polegające na wykonywaniu wylosowanych ćwiczeń fizycznych na czas.

Organizatorzy przeprowadzili także liczne biegi dla dzieci, w których udział był bezpłatny. Na mecie na każdego startującego czekała słodka przekąska.

Na dorosłych, którzy wystartowali w biegu Dycha na Piątkę w Piątkowisku, czekały na mecie medale. Najszybszych 50 zawodników otrzymało je w kolorze złotym, kolejnych 70 w srebrnym, a pozostali w brązie. Zwycięzcy kategorii open oraz wiekowych otrzymali dodatkowo puchary. Najszybszy góral i góralka zamiast pucharów wrócili do domu z okazałymi ciupagami.

Kolejna edycja zapowiadana jest na przyszły rok. Wyniki dostępne będą na stronie: http://www.koronapabianice.pl/10na5