Szakale zawyły po raz trzeci - relacja z nocnego biegu sztafetowego

Panorama miasta, tysiące migających świateł na horyzoncie tuż za ciemnością Lasu Łagiewnickiego, nad głowami gwiazdy, a w tle odległe wycie szakali - w takiej scenerii rozegrany został w piątek trzeci sztafetowy bieg górski Wycie Szakala o Północy.
Późnym wieczorem wraz z innymi biegającymi poszukiwaczami przygód z Łodzi i okolic zameldowaliśmy się na parkingu Szkoły Podstawowej numer 142 przy ulicy Łupkowej. Od godziny 20.30 otwarte było przenośne biuro zawodów trzeciej edycji nocnego biegu sztafetowego rozgrywanego wokół Górki Rogowskiej. Mimo że do startu pozostała jeszcze godzina, na parkingu spotkaliśmy już sporo ludzi oczekujących na rozpoczęcie biegu. Po zarejestrowaniu się w biurze zawodów, otrzymaliśmy pakiet startowy i poszliśmy zobaczyć trasę.

Tutaj pierwsze zaskoczenie. Pogrążona w ciemnościach Górka Rogowska rozświetlona była setkami ustawionych na ścieżce zniczy, które tworzyły niesamowity klimat. I chociaż organizatorzy Szakale Bałut co roku przygotowują w ten sam sposób trasę, to nadal robi ona niezapomniane wrażenie. Długi, ponad 200-metrowy podbieg z rozstawionymi po obu stronach ścieżki zniczami wygląda w nocy jak pas startowy lotniska.

Start biegu zaplanowano na godzinę 22. Najpierw na trasę wyruszyły pierwsze zmiany drużyn, w składach których była więcej niż jedna kobieta. Po sześciu minutach swoje zmagania rozpoczęły pozostałe sztafety.

Do pokonania było osiem okrążeń wokół górki, każde po 610 metrów. Na początku czekał nas ostry zbieg, kilkadziesiąt metrów w miarę płaskiego terenu, a następnie wspomniany wcześniej długi podbieg.

O ile pierwsze okrążenia zawodnicy pokonywali bez wyraźnych oznak zmęczenia, o tyle przy kolejnych na twarzach kończących swoją zmianę biegaczy było już widać wysiłek, jaki wkładają w ten bieg. Do szybszego tempa zachęcał ich doping kibiców oraz kolegów ze sztafety. I chociaż wszyscy ze sobą rywalizowali, walka była fair i przyjacielska. Często były to potyczki braterskie jak w przypadku zespołu RysioTeam, który wystawił aż trzy drużyny.

W tym roku zwyciężyła sztafeta Biegampolodzi.pl , która wyprzedziła o ponad trzy minuty Koronę Pabianice i o cztery pierwszy skład RysioTeam. Dwukrotny triumfator Biegacz Nowosolna zajął piąte miejsce. Sztafeta, w której biegłem po zaciekłej walce, musiała uznać wyższość trzeciej ekipy RysioTeam i ostatecznie zajęła miejsce czternaste. W nagrodę każda drużyna otrzymała pamiątkowy dyplom oprawiony w kolorową ramkę, a pierwsze sześć najszybszych dodatkowo puchary. W zawodach wzięły też udział dwie drużyny składające się wyłącznie z kobiet, które poza dyplomami otrzymały także bukiety kolorowych kwiatów.

Pełne wyniki znajdują się na stronie www.szakalebalut.pl

Najczęściej czytane