Bełchatowska Piętnastka - słońce i rekord frekwencji

Blisko 950 osób ukończyło w niedzielę osiemnastą edycję Bełchatowskiej Piętnastki, ustanawiając nowy rekord frekwencji w tych zawodach.
Zwyciężył Haron Sirma z Kenii, któremu pokonanie 15-kilometrowej trasy zajęło 45 minut i 46 sekund. Najszybciej wśród kobiet pobiegła Agnieszka Mierzejewska z Wolborza, która na mecie zameldowała się po 53 minutach i 5 sekundach. Pierwszym Polakiem był Zbigniew Kalinowski, który w klasyfikacji ogólnej był szósty z czasem 50:31.

Na start zawodnicy zaczęli przybywać już przed godziną 10. Biuro zawodów usytuowane było w hali PGE Skry Bełchatów przez co odbiór pakietów startowych przebiegał sprawnie pomimo bardzo dużego zainteresowania.

Uczestnicy do pokonania mieli trzy pętle po pięć kilometrów. Dobra pogoda sprawiła, że na trasie spotkać można było liczne grupy kibiców. Część z nich z humorem podeszła do tematu kibicowania i tak w okolicy drugiego kilometra na biegaczy czekała ławeczka "dla zmęczonego biegacza". Właściciele domu, na trawniku którego ustawiono ławkę, nie pozostawali obojętni na komentarze mijających ich zawodników: przy okazji drugiego okrążenia pojawił się na niej kocyk, a na trzecim kółku biegaczy kusił jeszcze cytrynowy napój energetyczny prosto z Łomży. Niestety lub na szczęście, nie było chętnych by z ławeczki skorzystać, chociaż na ostatnim okrążeniu część osób spoglądało na nią z dużym zainteresowaniem.

Obok biegu głównego rozegrano też zawody na dystansie pięciu kilometrów. Pomimo przymiotnika rekreacyjny w nazwie, ścigano się tam na poważnie. Zwyciężył pochodzący z Czech Tomas Mocek z czasem 18 minut i 54 sekundy. Patrycja Wieczorek, pierwsza kobieta, potrzebowała równo 21 minut by wygrać.

Bełchatowska Piętnastka była też ostatnim z cyklu ośmiu biegów o Cyklu 8 Biegów o Puchar Marszałka Województwa Łódzkiego. Składało się na niego osiem różnych imprez w całym województwie.

By zostać sklasyfikowanym w cyklu należało ukończyć przynajmniej pięć biegów. Były one tak dobrane, by każdy znalazł w nich coś dla siebie. Dystanse wahały się od 5 kilometrów (VII Bieg Wdzięczności w Konstantynowie), przez 10 (12. Bieg ulicą Piotrkowską w Łodzi), aż po łódzki maraton. W klasyfikacji generalnej cyklu zwyciężyli Krzysztof Pietrzyk z Koluszek oraz Monika Kaczmarek z Łodzi, którzy w nagrodę otrzymali okazałe puchary oraz nagrody rzeczowe.