Znamy minima IAAF na MŚ w Pekinie. Jak wypadają sportowcy z Łódzkiego?

Jedną z najważniejszych imprez w nowym sezonie lekkoatletycznym są mistrzostwa świata w Pekinie. Znamy już minima na te zawody. Czy sportowcy z Łódzkiego mają szansę wyjazdu do Chin?
Lekkoatleci rozpoczęli już przygotowania do nowego sezonu. Na początku roku czekają ich halowe mistrzostwa Europy, jednak jeszcze ważniejszą imprezą będą mistrzostwa świata w Pekinie. Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna IAAF w przyszłym roku zrezygnowała z minimów kwalifikacyjnych, A i B, pozostawiając jedno. Czy sportowcy z Łódzkiego mają szansę wyjazdu do Chin?

Co prawda swoje minima ustali jeszcze Polski Związek Lekkiej Atletyki, ale już teraz o mistrzostwach świata w Pekinie mogą myśleć Adam Kszczot (RKS Łódź) oraz Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki). Pierwszy z nich, który specjalizuje się w biegu na 800 metrów, w 2014 roku uzyskał wynik 1:44.02, a minimum wynosi 1:46.00. Z kolei Urbanek rzucił dyskiem na odległość 65.75 m przy narzuconym przez IAAF rezultacie 65.00 m.

Pozostali czołowi zawodnicy z województwa łódzkiego, czyli m.in. Teresa Dobija (AZS Łódź, skok w dal, wynik w 2014: 6,63 m, minimum 6,70 m), Adrian Strzałkowski (MKS Aleksandrów, skok w dal, 8,02 m, 8,10 m), Agata Bednarek (AZS, bieg na 400 metrów, 53,20 s, 52,00 s) czy Sylwester Bednarek (RKS Łódź, skok wzwyż, 2,25 m, 2,28 m) mają jeszcze czas, by osiągnąć niezbędne minima. Miejmy nadzieję, że naszych lekkoatletów w Pekinie będzie jak najwięcej.