Incydent na trasie DOZ Maratonu Łódzkiego z PZU. Kilku biegaczy pomyliło trasę

Podczas DOZ Maratonu Łódzkiego z PZU niewielka grupa uczestników pobiegła inną trasą. Organizatorzy się tłumaczą
Wielkie święto biegania już za nami. Kolejny DOZ Maraton Łódzki z PZU przeszedł do historii. Wielką wygraną łódzkiej imprezy jest z pewnością Monika Stefanowicz (Drybulska), która wygrała wśród pań, zdobyła tytuł Mistrzyni Polski, a także zgarnęła nagrodę specjalną w postaci forda fiesta. Niestety doszło też do incydentu na trasie, wskutek którego niewielka grupa uczestników, w tym pięcioro z elity sportowej, pomyliła trasę.

- Cały czas analizujemy przyczyny tego zdarzenia. Wiele wskazuje na to, że decydujący w tym wypadku był błąd ludzki i niewystarczające oznakowanie trasy - mówi Michał Drelich, dyrektor z agencji Sport Evolution, organizator DOZ Maratonu Łódzkiego z PZU. - Szczerze ubolewamy, że w ogóle do czegoś takiego doszło. Nam zdarzyło się to po raz pierwszy i oby ostatni.

Incydent na trasie nie wypaczył wyników w klasyfikacji generalnej. Zawodnicy z elity, którzy pomylili trasę, zajmowali dalsze miejsca. - W przypadku Izabeli Trzaskalskiej po konsultacji z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki oraz delegatem IAAF podjęliśmy decyzję o przyznaniu jej razem z Ewą Kucharską brązowego medalu w Mistrzostwach Polski kobiet w maratonie. Wszystkie pozostałe osoby, o których nie wiemy, a pomyliły trasę, prosimy o kontakt mailowy. Postaramy się wyjaśnić sytuację i - o ile to możliwe - poprawić wynik końcowy. Poszkodowanym osobom gwarantujemy bezpłatny pakiet startowy w przyszłorocznym maratonie w Łodzi - dodaje Drelich.